Katar Donalda Tuska

blank

8 sierpnia 2009 roku Premier Donald Tusk spotkał się w sobotę we Francji z premierem, ministrem spraw zagranicznych Kataru Szejkiem Hamadem Bin Jassim Bin Jabor Al-Thanim. W rozmowie wziął udział także minister skarbu państwa Aleksander Grad. Spotkanie odbyło się z inicjatywy premiera i ministra spraw zagranicznych Kataru. Politycy rozmawiali o strategicznej współpracy gospodarczej oraz możliwym zaangażowaniu katarskiego kapitału w Polsce, m.in. w inwestycje związane z zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego - napisano w komunikacie CIR. Tak naprawdę chodziło o stocznie. W ubiegłym tygodniu ministerstwo skarbu poinformowało, że katarski fundusz inwestycyjny Stichting Particulier Fonds Greenrights (SPFG) nie wpłacił pieniędzy za majątek stoczni Gdynia i Szczecin. Zgodnie z ustaleniami, do północy 17 sierpnia miał zapłacić za majątek obu zakładów ok. 400 mln zł. Grad mówił później, że otrzymał od ambasadora Kataru list, z którego wynika, że tamtejsza agencja inwestycyjna Qatar Investment Authority (QIA) może przejąć od SPFG projekt zakupu polskich stoczni i wejść w prawa inwestora. Według ministra, transakcja - jeśli doszłaby do skutku - miałaby zostać sfinalizowana do 31 sierpnia. Gdyby tak się jednak nie stało, Grad miałby zlecić ARP wszczęcie postępowanie wobec SPFG o odszkodowanie. Nie rozumiem, dlaczego polski rząd walczy o polskie stocznie. Zwyciężył kapitalizm, o który walczyli nasi politycy. Nie ma zleceń, nie ma roboty. Tak samo można powiedzieć o Hucie Zawiercie i Łabędy. Ale pieniądze na obchody 70 rocznicy wybuchu II World War czy 20-lecia polskiej "demokracji" znalazły się jednak.... Następny blog będzie o stosunkach polsko-niemieckich w latach 1918-1939.