Przegląd rynku 2010

blank

2010-ty Rok zakończył się w bardzo dobrych nastrojach dla inwestorów giełdowych. W całym roku S&P500 wzrósł o 12.6 proc., Dow Jones Industrial Average o 10.9 proc., a Nasdaq o 15.6 proc. Warto dodać, iż grudzień okazał się miesiącem dość istotnym, gdyż tylko w tym okresie S&P500 wrósł o blisko 6 proc., Dow Jones ponad o 5 proc., a Nasdaq o 5.6 proc. Wielu analityków przepowiadało, że w pierwszych dniach stycznia po tak silnych wzrostach, jakie doświadczyła amerykańska giełda w ubiegłym kwartale, zobaczymy korektę. Póki co, przepowiednie się nie spełniły. Pierwszy tydzień Nowego Roku rozpoczął się kontynuacją zwyżek i dalszą poprawą nastrojów dotyczących gospodarki amerykańskiej. Pierwsza sesja roku, która tradycyjnie charakteryzuje się niskim wolumenem transakcji oraz ograniczoną zmiennością, w tym roku przyniosła kolejną falę zakupów. Wszystkie trzy główne indeksy odnotowały silne wzrosty i wspięły się do najwyższych poziomów od blisko dwóch i pół roku. Tak pozytywne rozpoczęcie roku przypisać można dobrym danym z gospodarki amerykańskiej, które przywitały inwestorów w pierwszej godzinie handlu. Indeks ISM Manufacturing Survey, wskaźnik nastrojów wśród przedsiębiorsców przemysłowych wyniósł w grudniu 57 punktów, co było zgodne z oczekiwaniami. Warto dodać, był to najwyższy odczyt wskaźnika od 6 miesięcy. Dodatkowo dane na temat wydatków w listopadzie na inwestycje budowlane (ang. construction spending) okazały się lepsze od oczekiwań. Wydatki wzrosły o 0.4 proc. (oczekiwano 0.1 proc.). Wśród spółek, które się przede wszystkim wyróżniały podczas sesji warto wymienić banki. Akcje JP Morgan Chase wzrosły o 1.3 proc., Citigroup o 2.2 proc. natomiast walory Bank of America o ponad 6 proc. Tak silny wzrost notowań BofA - to reakcja na ugodę, na jaką bank zdecydował się pójść w sprawie sporu z Freddie Mac i Fannie Mae. Początek kolejnej sesji rozpoczął się od wyprzedaży. Lepsze od oczekiwań dane dotyczące zamówień w przemyśle, które wzrosły w listopadzie o 0.7 proc. (oczekiwano wzrost 0.1 proc.) oraz bardzo dobry raport o sprzedaży pojazdów zmotoryzowanych nie zdołały powstrzymać sprzedających w pierwszych godzinach sesji. Nastroje poprawiły się dopiero po publikacji protokołu z grudniowego posiedzenia Fed. W raporcie ujawniono, że Fed nie planuje zmniejszać zatwierdzonego już planu skupu obligacji w ramach tzw. „polityki luzowania ilościowego”. Ostatecznie jedynie Dow Jones zakończył dzień minimalnie nad kreską. Zachwianie nastrojów na Wall Street, jakie nastąpiło podczas wtorkowej sesji okazało się krótkotrwałe. Środa rozpoczęła się od silnych zakupów w reakcji na opublikowane przed dzwonkiem dane z rynku pracy. O 8:15 inwestorzy poznali raport ADP, który przedstawia zmianę zatrudnienia w sektorze prywatnym. Według raportu, w grudniu zatrudnienie w sektorze prywatnym wzrosło o 297 tys. miejsc pracy, co okazało się największym w historii tych danych jednomiesięcznym wzrostem. Te dane są o tyle ważne, gdyż inwestorzy oraz analitycy po publikacji podnieśli swoje oczekiwania dotyczące danych o zatrudnieniu, które zostaną opublikowane pod koniec tygodnia. Według analityków sytuacja na rynku pracy poprawia się i jeżeli dynamika wzrostu zatrudnienia się utrzyma, to zapewne inwestorzy będą zastanawiali się czy FED nie zdecyduje się na zmianę polityki monteranej. Na fali dobrych informacji, byki nie ustąpiły - do końca dnia posyłając indeksy do kolejnych szczytów. Inwestorzy chętnie przerzucali kapitał z rynku obligacji na rynek akcyjny, co było widoczne w przecenie 10-cio letnich obligacji rządowych. Rentowność wzrosła o 12 pkt. do poziomu 3.48 proc. Czwartkowa sesja przyniosła pogorszenie nastrojów. Inwestorów rozczarowała informacja o spadku względem listopada o 0.8 proc. w grudniu sprzedaży w amerykańskich sieciach handlowych. Analitycy oczekiwali wzrostu o 0.3 proc. Dobre dane z rynku pracy nie zdołały poprawić sentymentu. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła w ubiegłym tygodniu o 18 tys. do poziomu 409 tys., co okazało się nieznacznie lepsze od oczekiwań na poziomie 412 tys. Inwestorzy przez większość dnia nie decydowali się na znaczące ruchy przed ważnymi danymi z rynku pracy, które zostaną opublikowane przed dzwonkiem w piątek. S&P500 spadł o 0.02 proc., Dow Jones o 0.01proc. Jedynie technologiczny Nasdaq zdołał zakończyć dzień na plusie głównie za sprawą wzrostów walorów Microsoft. Akcje spółki wzrosły o 2.7 proc. po tym jak ujawniła rekordową sprzedaż podczas okresu świątecznego produktu Xbox 360 Kinect. Dane z rynku pracy opublikowane przez Departament Pracy w piątek wprawiły inwestorów w konsternację. Z jednej strony liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym okazała się gorsza od oczekiwań i wyniosła 103 tys. (prognozowano wzrost do 160tys.), z drugiej strony stopa bezrobocia w USA spadła w grudniu do 9.4proc., co okazało się znacznie lepsze od oczekiwań na poziomie 9.7 proc. Wall Street nie zareagował zdecydowanie na mieszane dane i w pierwszych godzinach handlu indeksy oscylowały blisko poziomu otwarcia. W drugiej części dnia, nastroje zaczęły się psuć w reakcji na niekorzystne postanowienie Sądu w stanie Massachusetts dotyczące procesu postępowania banków w kwestii egzekucji hipotecznej z nieruchomości. W reakcji na tą informację akcje banków spadły o średnio 2.5 proc. Zmiennośc utrzymała się na podwyższonym poziomie do końca dnia i ostatecznie bykom nie udalo się udźwignąc indeksów ponad kreskę.