Jak nic nie sprzedać przez telefon

blank

Jakie zadasz pytanie, taką otrzymasz odpowiedź. Sprzedawcy często zapominają o tej podstawowej zasadzie. Ostatnio zadzwonił do mnie przedstawiciel dużego ubezpieczyciela. Firma głównie sprzedaje swoje produkty przez telefon. Przedstawił się, zapytał czy mam chwilę czasu i od razu przeszedł do sedna: czy jestem zainteresowany wykupieniem uzbezpieczenia w ich firmie? Moja odpowiedź była krótka: nie, bo mam już ubezpiecznie wykupione w innej firmie. Konsultant przyjął to do wiadomości, podziękował i odłożył słuchawkę. Koniec kontaktu. A przecież rozmowa mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. Wystarczyło zapytać co sądzę o obecnym ubezpieczycielu, jakie są mocne, a jakie słabe strony oferty, co mogłoby mnie skłonić do zmiany ubezpieczyciela, itp. Zadawanie pytań zamkni ętych zamyka wszelką dyskusję, nie pozwala nawiązać dialogu. Widać, że konsultatnt telefoniczny, który do mnie zadzwonił, nie zdążył przejść jeszcze żadnego szkolenia. Pamiętam też, jak kiedyś odebrałem telefon i usłyszałem kobiecy głos, który zaczął recytować ofertę. Byłem przekonany, że mówi do mnie automat. Głosu wysłuchałem do końca tylko z zawodowej ciekawości. Na końcu padło sakramentalne pytanie: czy jestem zainteresowany ofertą. Wtedy dopiero się zorintowałem, że nie mam do czynienia z automatem. Ofertą oczywiście nie byłem zainteresowany, a dziś nawet nie pamiętam czego dotyczyła. www.deltatraining.pl

Zagadnienia: sprzedaż, techniki sprzedaży, sprzedaż telefoniczna, telemarketing print