Aktywność w burzliwych czasach

cel

Co to znaczy być aktywnym człowiekiem i czy gwarantuje to obecnie sukces w życiu?

Wydaje Ci się że nie jesteś aktywna/y i myślisz o tym, aby wprowadzić w swoim życiu zmiany? A może oceniasz, że jesteś osobą aktywną i zastanawiasz się, jak wygospodarować więcej czasu na ważne dla Ciebie sprawy – bo aktywność spowodowała, że zaczyna brakować tego czasu? Być może nie chcesz niczego zmieniać w swoim życiu.

Aktywność a orientacja na cel

Stereotyp człowieka sukcesu to przecież aktywny menedżer własnego życia, potrafiący znaleźć się w wielu sytuacjach, osiągający szybko cele, dopasowując elastycznie do sytuacji, skutecznie sprzedający swój wizerunek i własne kompetencje, podążający za zamianami, konsekwentnie zmierzający przez życie… W tym stereotypie kryje się wiele pułapek, które zastawiliśmy na siebie sami, a ściślej zastawiły je na nas akceptowane normy życia społecznego. Poniżej w tekście postaram się omówić niektóre z tych trudności.

Poznałem wielu takich „menedżerów własnego życia”, którzy mieli uczucie, że pogubili się, i ich cel, choćby kiedyś bardzo wyraźny, zaczął blednąć. I że w zasadzie zmierzają do niego siłą rozpędu i przyzwyczajeń. Jeśli ktoś doszedł do takiego etapu, to dobrze, że uświadomił sobie problem. Osoby te często nie odczuwały już szczęścia pomimo własnej aktywności, pomimo znacznych sukcesów finansowych i towarzyskich.

Okazuje się, że natura aktywności, tkwi głębiej niż tylko w powierzchownej realizacji czynności zawodowych i innych zajęć. U podstaw naszej życiowej aktywności tkwi wielka energia kierująca siłami kreatywnymi i naszą zdolnością aktywnego interpretowania rzeczywistości w stałym procesie twórczej analizy, internalizacji i kształtowania własnych modeli myślowych. Mówiąc inaczej, aby być aktywnym potrzebujesz nie tylko przyswoić ten artykuł i zapamiętać go. Potrzebujesz jeszcze aktywnie uczestniczyć w analizowaniu jego treści, odnosić ją do własnych doświadczeń i tworzyć własne przemyślenia na ten temat.

Atywny słuchacz i twórca

W tym procesie stajesz się jednocześnie aktywnym słuchaczem i aktywnym twórcą. O prawdziwej naturze aktywności pisze Arystoteles, sprowadzając ją w zasadzie do życia kontemplacyjnego poświęconego szukaniu prawdy. Co ciekawe, wszelki rodzaj pracy fizycznej, wymagającej wykonywania czynności manulanych, jak się wydaje był wyłączony z praxis czyli prawdziwej aktywności (działania). Jest to interesujące w kontekście społeczeństwa informacyjnego, w którym to zarządzanie informacją doprowadza do efektów w sferze ekonomicznej i prywatnej. Powiedziałbym, że to właśnie zrozumienie podejścia do zarządzania informacją jest kluczowe obecnie w pojęciu aktywności. Jeśli tylko przyswajasz i zapamiętujesz informację, twoja postawa jest bierna. Nawet jeśli potrafisz doskonale cytować te informacje w dyskusji. Współczesny sens aktywności nie czyni żadnego rozróżnienia pomiędzy aktywnością a zwykłym zajęciem, jakim jest na przykład zapamiętywanie wiedzy albo prasowanie koszul. Sens ten odwołuje nas wyłącznie do zachowania. Jeśli jednak jak napisałem wyżej wykorzystujesz informację w sposób twórczy, twoja postawa jest prawdziwie aktywna. Jeśli w różnych sferach życia twoje działanie jest procesem w którym powołujesz do życia i jako twórca doświadczasz siebie w samym akcie kreacji, w przedmiocie swojej pracy twórczej – jest to przejawem aktywności.[ii] W czym lepsza dla ciebie jest taka aktywność? Erich Fromm pisze: Jeśli nie doświadczam siebie jako przedmiotu swych działań mam do czynienia wyłącznie z rezultatem swych działań, on zaś stanowi coś z „poza”, coś oddzielnego ode mnie, coś postawionego nade mną i przeciwko mnie. (…) to nie ja działam, to na mnie działają siły wewnętrzne i zewnętrzne…

Słowa te wyjaśniają syndrom wypalenia zawodowego w przypadku wielu współczesnych zawodów.

Handlowiec, który jest zorientowany na cel handlowy doświadcza sytuacji w której staje się całkowicie bierny jeśli koncentruje się wyłącznie na celu.

Nie daj się bierności

Bierność taka, jak pisałem powyżej opisując przypadek „menedżera”, może stać się przyczyną poczucia niezrealizowania siebie, nieobecności siebie we własnych działaniach czy też po prostu niezadowolenia z pracy. Aby handlowiec przełamał ten syndrom wypalenia wystarczy, że sprzedaż traktować będzie w sposób twórczy. Jeśli tylko pomysły na tę działalność stanowić będą ekspresję jego własnej osoby, jego praca w sensie społecznym może okazać się bardziej użyteczna – nie będzie bowiem nastawiona wyłącznie na osiągnięcie zysku z klienta. Działalność taka, zakłada jednak pewne zachowania bezinteresowne, które są wypadkową różnych naturalnych potrzeb społecznych zdrowego człowieka. Dla menedżera, który kieruje zespołem handlowym, ważną wiadomością jest, że tylko cel handlowy stanowiący kwintesencję własnych założeń handlowca – a więc będący wypadkową analizy, własnych twórczych koncepcji i zebranych z otoczenia informacji będzie sprzyjał aktywności. Taki cel będzie głęboko uzasadniony przez tę osobę, zinternalizowany a nie narzucony z zewnątrz i pozornie zaakceptowany, wywołujący zachowania lękowe.[iii]

Dlatego rolą nowoczesnego Menedżera Sprzedaży dążącego do aktywizacji handlowców będzie stworzenie sytuacji, w których handlowcy na podstawie informacji podanych przez menedżera i pochodzących z innych źródeł, sami określą realne cele handlowe. Menedżer nie wpływa więc bezpośrednio na wygląd ciastka, jego rolą jest dostarczenie odpowiedniej mąki!

Mając świadomość praktycznych trudności jakie wiążą się z taką rolą, jednocześnie chcę podkreślić nadzwyczajną wartość aktywizującą i motywacyjną tkwiącą w takim sposobie ustalenia celów. Należy tu wszak uczynić wyraźne zastrzeżenie, że cele te nie mogą być tylko pozornie ustalone przez handlowca. Dlatego nową umiejętnością menedżerską będzie umiejętność aranżowania sytuacji umożliwiających otwarte wyznaczaniu celów oraz dyskusji na ten temat również z zarządem i kadrą menedżerską, która nie wiąże się ze stratą poczucia bezpieczeństwa przez osoby zatrudnione.

Nie zamykaj się na rozwój

Poniżej omówię jeszcze inny przypadek związany z postawą aktywną lub bierną, który w czasie trudności gospodarczych jest szczególnie aktualny – chodzi o osoby bezrobotne, szukające zatrudnienia.

Osoba poszukująca pracy, jeśli widzi przed sobą cel i dążąc do niego traci z oczu twórcze zwiększanie kompetencji – staje się mniej aktywna.

Nawet jeśli osiągnie cel i dostanie pracę, co jest prawdopodobne – jednocześnie może odczuć różnicę pomiędzy kompetencjami specjalisty utworzonymi w twórczym procesie dochodzenia do nich, a posiadaniem kompetencji wymaganych i egzekwowanych przez pracodawcę, posiadaniem kompetencji stanowiących jej wizytówkę handlową, która na rewersie jest zupełnie pusta. Owa różnica stanie się z pewnością odczuwalna dla niej z chwilą utraty tej pracy.

Poczucie bezpieczeństwa czerpać będzie zapewne z racji posiadania pracy, a nie nabycia kompetencji dzięki którym może zarabiać na konkurencyjnym rynku.

A to ta druga postawa może w czasach zmian na rynku pracy okazać się pożądaną do zaspokojenia poczucia bezpieczeństwa i względnej stabilności zawodowej.

Orientacja na cel, która nie wiąże się z głęboką twórczą inicjatywą osoby spowoduje pozorną satysfakcję kiedy cel zostanie osiągnięty. Nie będzie to cel wewnętrzny tego człowieka, ale cel zewnętrzny, który został zaakceptowany na przykład z przyczyn praktycznych.

Społeczny kontekst aktywności

Pogląd dotyczący aktywności, wynikającej wprost z frommowskiego modus bycia; działania i obecności we własnym życiu i w świecie, zamiast posiadania, zawłaszczania – jest głęboko zakorzeniony w filozofii myśli zachodniej (i wschodniej) przed epoką industrialną. Wielu myślicieli, którzy stworzyli podwaliny naszej cywilizacji, podchodziło do życia jako do procesu twórczej obecności i aktywności, choćby takich jak Heraklit, Hegel, Mistrz Eckhart, Spinoza.

Twórcza aktywność pomaga w dostosowaniu się do zmian, które przynosi rzeczywistość społeczno-ekonomiczna. Zdaniem niektórych myślicieli, np. Zygmunta Baumanna, (komentującego studium M. Thompsona) konieczność życia w zmianie nie jest wyzwaniem (wyznacznikiem rozwoju), ale pułapką w którą wpada nasze społeczeństwo – opisuje to w słowach; biletem wstępu do nowej globalnej elity, jest „zgodą na zamieszkanie w nieładzie” i umiejętność „rozkwitania w pełnej dyslokacji”, kartą członkowską jest „umiejętność umiejscowienia siebie w siatce możliwości”, a nie „paraliż” w jednym miejscu pracy. Pisze również o upadku przywiązania do lokalnych relacji w małych społecznościach, na korzyść nawiązywania relacji „ad-hoc” w różnych miejscach, opisując „dewaluację miejsca” i spadek poczucia zaufania, lojalności i wzajemnego oddania w społecznościach.[iv]

A jednak jak pisze Zygmunt Baumann o uprzywilejowaniu świadczy dziś podróżowanie bez obciążeń i unikanie trwałego przywiązania do własności; obciążenie rzeczami, które przeżyły już swoją palnowaną przydatność i niemożność rozstania się z nimi jest oznaką ubóstwa. Kiedy mówimy o wyzbyciu się ciężaru rzeczy przybliża to nas do „bycia”, do obecności we własnym życiu. Pomimo życia w czasach burzliwych, stwarzających nieraz pozory wolności, pozory bezpieczeństwa i niestety pozory aktywności, może przed nami świat, w którym to właśnie w relacjach „ad-hoc”, a nie tylko w starej ustalonej i raz na zawsze danej strukturze i społeczności mają okazję zaistnieć relacje oparte na uniwersalnych wartościach humanistycznych. W takim świecie kultury adhokracyjnej nabiera wartości nie trwałość relacji, ale zdolność do bycia aktywnym, tworzenia i przekazywania wartości. Kultura taka może funkcjonować w oparciu o wartości wymiany ekonomicznej trudno mi sobie jednak ją wyobrazić bez czynnika bezinteresowności i oddania w relacji, ponieważ są to czynniki niezbędne do współdziałania. W nowej społeczności tworzy się inne poczucie bezpieczeństwa, oparte na kredycie zaufania do człowieka jako takiego, żyjącego tu i teraz i pozostającego z nami w relacji w danym momencie. Jest to więc kultura większej wolności. Zazwyczaj wolność jest przeciwstawiana poczuciu bezpieczeństwa.

Chciałbym zwrócić uwagę, że w tej kulturze wolności inne będą źródła poczucia bezpieczeństwa, wiele zależy od umiejętności ich dostrzeżenia. To wewnętrzna aktywność jest jednym z tych źródeł.

Każda aktywność ma siłę wpływania na zmianę naszej rzeczywistości, tworzenia nowych wartości we wspólnocie społecznej, przy założeniu, że jest ona aktywnością wewnętrzną człowieka, a nie zewnętrznie narzuconym działaniem do wykonania. Jako członkowie ponowoczesnego społeczeństwa, możemy mieć wpływ zarówno na pozytywne zmiany we własnym przedsiębiorstwie jak też na zmiany życiu własnym i innych ludzi.

E. Fromm, Mieć czy Być, Rebis, Poznań 2011

[ii] E. Fromm, Op.cit.

[iii] Por. artykuł; P. Wojciechowski, Kogo obchodzi co czuje handlowiec. Dla handlowców i ich szefów.

[iv] Z. Baumann, Zindywidualizowane Społeczeństwo, Gdańsk 2008, GWP

Zagadnienia: aktywność, bierność, orientacja na cel print