Bez Twarzy

blank

Biuro na 10 piętrze, oszklonym błękitnym wieżowcu, w prestiżowej dzielnicy, na jeszcze bardziej prestiżowym osiedlu. Wszystko pełne przepychu, wszystko pełne prestiżu. Tylko ludzkie charaktery takie pozbawione - czego ? - duszy… Człowiek jest wartością ponad wszelkie wartości. Każdy zasługuje na szacunek. Na słów kilka dobrych. Łamiących stereotypy pokolenia "wyścigu szczurów" gdzie każdy dla każdego staje się wrogiem publicznym numer jeden. Więc w wieżowcu tym jest 1000 osób, tysiąc wrogów publicznych numer jeden. Jak żyją by jeden drugiego nie pozbawił człowieczeństwa? Sami się go pozbywają, zostawiając go co rano w domu, z którego wyruszają w drogę po "miskę kaszy"… jedni bardziej świadomie inni mniej, zakładają maskę zwycięzcy, zwycięzcy w walce, której nie ma. Ideały dawno sprowadzone do parteru, zamknięte w piwnicy błękitnego wieżowca, ustąpiły miejsca innym ideałom wartym miliony złotych, które jednak nie rekompensują wartości, którymi każdy powinien się kierować… nie narzucać ich nikomu to jest umiejętność niezwykle trudna… nie przyjmować ich jeszcze trudniejsza. O 8 rano 1000 wrogów publicznych przychodzi do błękitnego biurowca, 1000 wrogów pozbawionych uśmiechu - to jakby bez twarzy… bez wizerunku… kiedy pojawia się uśmiech, to jak grymas, więc lepiej by go nie było… Co stałoby się w sytuacji gdyby ci wrogowie zabrali ze sobą człowieczeństwo, narażając je na straty? Wystawiając jak na aukcję, spodziewając się ukąszeń odbierających wszystko? Bo przecież jesteś wtedy słaby… Sztuką jest wtedy pokazać że jest się silnym, tak naprawdę wtedy kiedy jesteś tylko sobą, kiedy nie udajesz nikogo, wrogowie zaczynają cię szanować, mimo tego że jesteś wrogiem, nagle następuje przewartościowanie bo reszta nie wie co się dzieje, gubi się traci oddech bo nad czymś nie panuje, coś wymknęło się spod kontroli…. A ty czujesz siłę ogromną, nie udawaną, bo wreszcie to TY możesz wiele zdziałać, a nie ten kim tak naprawdę chciałbyś być. Pokazujesz rozpromienioną twarz człowieka, który wie czego chce, ale to nie przeszkadza w tym, by robić to co się potrafi najlepiej jak się potrafi… Nie musisz poświęcać siebie jako człowieka stając się maszynką, musisz wykorzystać siebie jako człowieka by nie stać się ofiarą … Uśmiechem witaj portierkę w błękitnym wieżowcu, sprzątaczkę pożegnaj uśmiechem, kolegę w biurze zapytaj, tak szczerze zupełnie.. "co u Ciebie" i wysłuchaj co ma Tobie do powiedzenia… Wtedy poczujesz siłę bycia człowiekiem … dobrym… szanowanym… "Nie okradaj się przez kompromisy, jesteś wszystkim co posiadasz"