Refleksje coacha: Rzecz o wyborach...

blank

REFLEKSJE COACHA: RZECZ O WYBORACH Przeglądałam przed chwilą wysłane maile. Czasami tak jest, że Ktoś pisze do mnie a ja odpisuję i wiesz co, czasami sama siebie zaskakuję tymi odpowiedziami. Myśli przelane na papier (lub ekran komputera) wyglądają zupełnie inaczej niż te same myśli kłębiące się w głowie. Wracając jednak do maila. Był/jest on o sprawie ważnej – wyborach, których codziennie dokonujemy Myślę, że możesz być tym tematem żywo zainteresowana. Siądź więc wygodnie, przygotuj kubek herbaty z cytryną i oderwij się na chwilę od tego co zwykle robisz. Przed Tobą otwiera się właśnie część moich przemyśleń dotyczących „wybierania”. Według egzystencjalistów całe nasze życie przesiąknięte jest brakiem. Ten brak, niepełność ludzkiej egzystencji jest siłą napędową, motorem zmiany, skierowaniem ku przyszłości. Gdyby go nie było - byłaby stagnacja, martwe trwanie w teraźniejszości. Ale my o tym nie wiemy, albo nie chcemy wiedzieć. Gonimy więc za różnymi rzeczami, żeby ten brak wypełnić... wybieramy pewne rzeczy i ludzi, by uzyskać „całość”, pełnię... ale tak naprawdę, dzięki rzeczom czy ludziom nigdy nie uzyskamy poczucia zapełnienia braku... Jesteśmy skazani na samookreślanie się i mamy tu dwa wyjścia możemy to robić bezmyślnie (poprzez bezrefleksyjne uleganie wpływom zewnętrznym) lub świadomie (poprzez bardziej lub mniej trafne wybory)... Patrząc na nasza kulturę dochodzę do wniosku, że oferuje nam ona wiele możliwości i nikłą pomoc w dokonywaniu między nimi wyboru. Wybory, jakich nieustannie dokonujemy, nie dotyczą tylko czasu wolnego, czy konsumpcji. Wybieramy określony styl życia. Wielość możliwości odnosi się także do intymnych relacji z innymi ludźmi... Co ciekawe, każdy z nas ponosi konsekwencje dokonanych przez siebie wyborów. A konsekwencje nie zawsze są przyjemne. Prawdopodobnie więc określanie siebie jest poszukiwaniem równowagi między możliwościami a związanym z ich wyborem ryzykiem. Każdy z nas prawdopodobnie jest po raz pierwszy na tym świecie więc wszystko co nas spotyka w życiu, z pewnej perspektywy, możemy potraktować jako "pierwsze", coś co jeszcze nigdy się nie wydarzyło. Jesteśmy więc rzuceni w świat, mamy podejmować decyzje, mamy żyć w jakiś tam sposób, a tak naprawdę nie wiemy dokładnie jak powinno być. Często nie wiemy nawet jak chcemy żeby było. Nie mamy recepty na dobre życie. Konstruujemy siebie, swoją egzystencję na tyle świadomie na ile możemy, na tyle dobrze na ile nam się wydaje. Do tego wszystkiego jesteśmy odpowiedzialni za swoje decyzje i wybory... Czas płynie, Świat się zmienia, jesteśmy coraz bardziej doświadczeni i może okazać się, że wcześniej dokonany wybór (zgodnie z ówczesną naszą wiedzą – dobry) okazuje się być niekoniecznie najszczęśliwszym... I co wtedy? Mamy kilka wyjść:  Możemy przestać o tym myśleć – ale zwykle się to nie udaje  Możemy żyć zgodnie z tym wyborem  Możemy zweryfikować ten wybór, zmienić go. I tutaj kolejne pytanie: co jest najmniej uciążliwe? Wszystko zależy od konkretnej osoby i rodzaju wyboru którego dokonała. Warto rozważyć krótko i długofalowe konsekwencje potencjalnych działań. Może okazać się, że coś będzie bolesne na krótką metę, a mniej bolesne na długą. Albo odwrotnie. Według mnie nigdy tak do końca nie będziemy pewni trafności swego wyboru. W jednej chwili może nam się wydawać, że „tak to jest to”, po czym w następnej chwili będziemy się wahać, albo całkiem zmienimy zdanie, by kiedyś wrócić do tego pierwszego. I tak w kółko. Im więcej będziemy myśleć, tym być może będzie trudniej. Im bardziej refleksyjni jesteśmy, tym więcej o tym myślimy.... Z wyborami więc sprawa nie zawsze jest prosta. Czasami im wybór jest dla nas ważniejszy, tym trudniej podjąć decyzję (przynajmniej mnie), tym więcej może pojawić się wątpliwości przed/po jego podjęciu (przynajmniej czasami)... Zapytasz być może: „Co wtedy zrobić?”. Może poczekać, może z kimś porozmawiać, może coś napisać, może… Recept może być wiele, ale czy zapisane na nich lekarstwa zawsze będą skuteczne? Nie wiem… Owocnych refleksji o wyborach życzę.

Zagadnienia: menedżer, coaching, efektywność, decyzje print