Facebook w Relacjach Inwestorskich

blank

Może i w USA to się świetnie sprawdza, może to super pomysł na dodatkowy kanał komunikacji i bezpośrednie dotarcie do inwestorów, ale ja jestem temu przeciwna. Informacje cenotwórcze na FB czy na Twitterze? Wiem, że świat idzie do przodu, ale jeśli chodzi o pieniądze, jestem konserwatystką i IR-owi w social media dziś mówię nie. Dlaczego dziś? Jeszcze w Polsce nie udało się wyjaśnić ustawowo czym dokładnie jest informacja cenotwórcza i poufna, do dziś nie określono również znaczenia słowa „niezwłocznie”, które jest kluczowe w raportowaniu takowych do rynku, a już rozpoczyna się debata publiczna dotycząca relacji inwestorskich w mediach społecznościowych. Cieszę się, że takie instytucje jak SEG, przy okazji Złotej Strony Emitenta i badania jak polskie i zagraniczne spółki komunikują się z inwestorami w naszym kraju, lansują nowe technologie w komunikacji finansowej, w tym oczywiście media społecznościowe. Ale czy Prezes Kachniewski nie wolałby najpierw rozpocząć rewolucji w relacjach inwestorskich od podstaw, które wciąż u nas kuleją? Np. znajomości obowiązków informacyjnych, zarówno wśród spółek notowanych na NC jak i tych z głównego parkietu. A co z jakością raportów okresowych? Czy naprawdę osiągnęliśmy już poziom satysfakcjonujący każdego inwestora? Czy analitycy spotykający się z zarządami spółek są ukontentowani prezentacjami inwestorskimi? Czy na stronie internetowej – głównym kanale komunikacji z inwestorami można już znaleźć wszystkie podstawowe informacje o spółce i dane finansowe? Seriously? Jeśli tak, to zwracam honor wszystkim zwolennikom social media.

Zagadnienia: relacje inwestorskie, social media, IR PR print