Seks a dobra sprzedaż

blank

Jakieś dwa, trzy miesiące temu szkoliłem zespół handlowy z Krakowa. Dosyć aktywnie, jak pamiętam zajmowalismy się tematyka prospektingu, ze szczególnym naciskiem na poszukiwanie i pozyskiwanie Klientów wśród odbiorców usług konkurencji. Samo szkolenie zapamiętałem jako efektywne, pełne ciekawych kejsów, analiz i symulacji, jako takie z tych, które warto prowadzić. Dzisiaj dostałem od menedżerki tego zespołu ciekawy, ba - intrygujący mail. Pyta w nim, czy nie zająłbym się opracowaniem programu szkolenia, którego motywem przewodnim byłby tym razem wpływ seksu na dobrą sprzedaż. Tak, tak. Seks a dobra sprzedaż. Związki, wpływ - czy jest i jaki jest? Tego chce Pani menedżer, więcej - jak wnoszę z treści maila - takie potrzeby zgodnie określili w kilkugodzinnym focusie, poprowadzonym jakiś czas temu, wszyscy członkowie grupy sprzedażowej. Będzie więc seks i jego związki z efektywnym handlowaniem. Zawsze twierdziłem, że dobrą sprzedaż determinują przede wszystkim emocje. Są tacy, którzy przypisują im ponad 80% wpływ na decyzje zakupowe. Emocje, emocje, emocje stanowią istotę sprawy w biznesie...podobnie jak w seksie, W dobrym seksie. Oba obszary - sprzedaż i seks mają więc wspólny fundament, są jak kochankowie, nierozerwalnie ze sobą związani. Postaram się to wykazać na szkoleniu. Tym bardziej, że w przypadku tej grupy handlowców świadomość tego czym jest dobry seks będzie kluczem do skutecznej sprzedaży. No bo jakżeby inaczej - skoro na co dzień sprzedają prezerwatywy, nakładki wibracyjne i żele intymne. Taki biznes.

Zagadnienia: sprzedaż, relacje, clienting, Wojciechowski print