Mów do mnie jeszcze...

blank

Mów do mnie jeszcze... Za taką rozmową tęskniłem lata... Każde twoje słowo słodkie w mym sercu wywołuje dreszcze - mów do mnie jeszcze... Mów do mnie jeszcze... Ludzie nas nie słyszą, słowa twe dziwnie poją i kołyszą, jak kwiatem, każdym słowem twym się pieszczę mów do mnie jeszcze... Rzecz jasna przesadą byłoby prowadzenie każdej naszej rozmowy wg takiego scenariusza tym nie mniej, jest coś na rzeczy, w słowach poety Kazimierza Przerwy -Tetmajera. Dlaczego nasza rozmowa z Klientem nie miałaby mieć indywidualnego, chociażby odrobinę poetyckiego w formie charakteru. Gdzie jest powiedziane, że wszystko musi być mechaniczne, nieomal automatyczne, jakgdyby w rytmie niemieckiego marsza: raz dwa, raz dwa, raz dwa... Chyba warto rozmowie z Klientem poświęcić odrobinę czasu, przygotować się do niej, i poprowadzić ją tak aby ten nabrał, nie tyle wrażenia ile głębokiego przekonania, że jest dla nas kimś ważnym, na kim nam naprawdę zależy. To zaprocentuje, nie tylko sprzedażą jako taką ale zbudowaniem dobrych stosunków z Klientem, nawiązaniem tak ważnej w biznesie, bezpośredniej osobowej relacyjności. Ta zaś, z czasem odda w nasz zarząd, w nasz wpływ cały potencjał Klienta. A o to przecież w naszym biznesie chodzi... Tak więc...mów do mnie jeszcze...

Zagadnienia: sprzedaż, obsługa, klienta, clienting print