Etyka w biznesie wg Maxa Webera

blank

Etyka. Temat ostatnio szalenie modny. Wszędzie piszą, mówią o etyce biznesu, o etyce w biznesie, o moralnym prowadzeniu interesów. Jednym słowem - no właśnie, moda czy faktycznie, będąca efektem głębokiej refleksji i przemyśleń - potrzeba powrotu do normalności, do korzeni. Miałem ostatnio wykład na konferencji poświęconej nadużyciom pracowniczym. Wszystko co prezentowali prelegenci polane było etycznym lukrem, od etycznych wskazań, rad, norm, zasad, idei aż się słodko robiło. Można było odnieść wrażenie, że współczesny biznes niczym innym się nie zajmuje jak tylko etyką i moralnością właśnie...W niej upatruje panaceum na wszelkie swoje dolegliwości i bolączki. Tymczasem już Max Weber w swojej Etyce protestanckiej i duchu kapitalizmu, stwierdza, że kultura kapitalistyczna postrzega bycie uczciwym nie jako uczciwość samą przez się, ale jako wygodny środek do budowania zaufania pracowników. No właśnie. Wszyscy wokół o etyce mówią ale nie o niej, jako takiej ale o tym, jak ją wykorzystać jako środek w osiąganiu celów. Z etyki uczyniono "narzędzie", została protezą a nie pełnowartościową ideą i normą. Tymczasem zachowanie etyczne winno wynikać z fundamentalnego zrozumienia jego istoty. Etyka traktowana instrumentalnie nie jest etyką, jest manipulacją. Niczym więcej. Beniamin Franklin ujął kiedyś istotę etyczności w biznesie, formułując rady dla młodych kupców, handlowców - "obok pilności i umiaru nic tak nie przyczynia się do szybkiego awansu młodego człowieka w świecie, jak punktualność i akuratność w interesach. Dlatego też nigdy nie przetrzymuj pożyczonych pieniędzy, żeby przyjaciel się nie zdenerwował i nie zamknął raz na zawsze dostępu do swojego portfela". Jest to swoiste credo współczesnej polityki prowadzonej przez przedsiębiorstwa. Etyka w zarządzaniu po prostu popłaca i przynosi zyski, natomiast kwestią dyskusyjną pozostaje fakt, czy byłaby ona prowadzona w przypadku gdyby oczywistych, wymiernych, policzalnych zysków nie przynosiła. Max Weber określił to następująco (w odniesieniu do słów Franklina): “…uczciwość popłaca, gdyż zapewnia kredyt; podobnie punktualność, pracowitość, umiar - i dlatego są one cnotami. Stąd z kolei wynikałoby, że np. tam gdzie, ten sam skutek osiągałoby się przez pozory uczciwości, wystarczyłyby takie pozory" I nad takim właśnie rozumieniem etyki przez biznes należy ubolewać...

Zagadnienia: biznes, etyka, management, clienting print