Audio czy wideokonferencje?

blank

Zarówno audio- jak i wideokonferencje pozwalają na osiągnięcie znaczących oszczędności na kosztach podróży służbowych, ułatwiają pracę zdalną oraz szybki kontakt w sytuacjach kryzysowych. Podstawową zaletą spotkań wideo w porównaniu z audiokonferencjami jest możliwość odwzorowania bezpośredniego, personalnego kontaktu oraz wysoka jakość połączenia, która zapobiega nieporozumieniom w rozmowie. Każdy z nas chyba spotkał się przynajmniej raz z sytuacją zakłóceń podczas rozmów audiokonferencyjnych; potrafi to mocno utrudnić osiągnięcie porozumienia, szczególnie w przypadku spotkań prowadzonych w obcym języku. Wideokonferencje umożliwiają również pewnego rodzaju osobisty kontakt z rozmówcą, oddając jego wygląd, mimikę oraz zachowanie. Niemniej jednak na polskim rynku technologie wideo są wciąż produktem luksusowym, popularnym głównie wśród firm z sektora IT, zatrudniających pracowników zdalnych, a także firm z obcym kapitałem i wieloma oddziałami na całym świecie. Co jest przyczyną tak powolnej absorbcji tej innowacyjnej technologii na polskim rynku? Przede wszystkim wysoka cena rozwiązań wideo sprawia, że większość polskich przedsiębiorców postrzega tę technologię raczej jako luksusowy dodatek do rozwiązań IT wykorzystywanych przez firmę niż niezbędny element przewagi konkurencyjnej. Ostatecznie podstawowe korzyści ze spotkań zdalnych można również osiągnąć dzięki prostszej i tańszej technologii spotkań audio. Telekonferencje można zorganizować praktycznie z każdego miejsca, nie wymagają one specjalnie zaprojektowanego i wyposażonego pomieszczenia. Pracownicy firmy mogą brać udział w spotkaniu niezależnie od tego, gdzie się znajdują – w samochodzie, w domu, w innym oddziale firmy… Wystarczy dostęp do telefonu oraz odpowiednie oprogramowanie. Dzięki niższym kosztom wdrożenia audiokonferencje są idealnym rozwiązaniem dla firm o mniejszych możliwościach inwestycyjnych, na przykład przedsiębiorstw z sektora MSP. Dodatkową barierą dla rozwiązań wideo jest powszechna niechęć ludzi do wystąpień przed kamerą. Być może zmieni się to z czasem, ale moim zdaniem dla większości osób z naszego pokolenia widok samego siebie na ekranie sprzętu wideo jest bardzo dekoncentrujący i zdecydowanie obniża przyjemność spotkania. Dopóki ta bariera mentalna nie zniknie, wideokonferencje nie staną się preferowaną formą kontaktu biznesowego – pracownicy będą raczej wybierali rozmowy telefoniczne lub osobiste spotkania.

Zagadnienia: technologie, trendy, audiokonferencje print