Turystyka medyczna

blank

Londyn, Zachodni odcinek Oxford Street. Stoliczek w Starbags Coffee. Dwie śniade dziewczyny popijają kawę. Rozmawają żywo gestykulując. Jedna z nich wyjątkowo często wskazuje swoją twarz. Włoski typ urody. W rozmowie pada zniekształcona nazwa polskiego miasta. O czym może rozmawiać dziewczyna z Londynu wymieniając nazwę polskiego miasta? Ma tam męża? Mała szansa. Podchodzę i przerywam rozmowę napominając, że jestem z Polski i usłyszałem nazwę polskiego miasta. Rozmowa szybko zaczyna się kleić. Wspominam, że pracuję dla polskich firm farmaceutycznych. Zapraszają do stolika. Nazywają się Stella i Miriam. Zaczynają opowiadać jak zupełnie przypadkiem natknęły się na ogłoszenie o klinice w Polsce, które zapewniają najwyższy poziom usług chirurgii kosmetycznej, ale kosztują swoich klientów kilkukrotnie mniej niż podobne usługi w UK. Stella zdecydowała się na kilka zabiegów poprawiających jej walory urody. Rachunek wystawiony przez polską klinikę był o niemal 60% niższy niż zapłaciłaby w Londynie! Zapytałem o jego wysokość. Odparła, że zapłaciła 17K funtów. Jednocześnie wyraziła radość, z tego że tam gdzie mieszka, zapłaciłaby kilka razy więcej tak więc nie mogłaby sobie pozwolić na taką ekstrawagancję, mąż by się na to nie zgodził. Polska. Miasta, które uruchomiły tanią komunikację lotniczą mogą liczyć na zdecydowany napływ klientów do klinik urody. Tak jest w Szczecinie (połączenia z UK, Irlandią, Norwegią). Podobną sytuację mają też Warszawa, Poznań i Kraków. Zarówno stomatolodzy jak i chirugia plastyczna cieszą się coraz to większym powodzeniam. W 2008 roku obcokrajowcy zostawili w Polsce za leczenie około 150mln dolarów. To niewiele, ale rynek ten rośnie. Lot do Polski w ramach połączeń wewnątrz europy trwa niedługo. Taksówka, hotel, klinika. Dzień, dwa, trzy i powrót do domu. Całkowity koszt dla londyńczyka jest na tyle niski, że z różnicy usługi pomiędzy cenami w Polsce i w UK może się jeszcze wybrać z rodziną na wakacje do Afryki. Rynek usług medycznych w Polsce rośnie w bardzo szybkim tempie. Personel zna języki co pozwala na profesjonalną obsługę klientów zza granicy. Implanty zęba kosztują w Polsce około 5,5-6K pln. W Londynie cena jest dwukrotnie wyższa. A co robią kliniki w zakresie swojego marketingu? Głównie daje się zauważyć nastawienie na dobry PR. Oczekiwane są zrówno pozytywne publikacje w prasie jaki w sieci. Kliniki liczą też na opinie zadowolonych klientów. To oni są żywą wizytówką ich usług. Poziom ich satysfakcji, rekomendacja dla koleżanki to najwyżej cenione aspekty marketingu kliniki. Kliniki posiadają własne strony internetowe, strony multijęzyczne. Aktywizowana jest reklama na portalach promujących turystykę medyczną. Organizowane są konsultacje zagraniczne. Jednak żaden dochodowy biznes nie pozostaje na długo niszą. Jeśli cos się opłaca zaczyna rosnąć podaż. Konkerencja rośnie. Ma na to wpływ głównie komunikacja. Tanie połączenie lotnicze determinują klientelę z zasobnym portfelem do korzystania z usług klinik w Polsce, na Węgrzech, Litwie czy też w Czechach lub Słowacji. Dla klienta z UK czy Niemiec liczy się po pierwsze cena, po drugie komunikacja. Jakość w tej branży zazwyczaj jest wymuszona rosnącą konkurencją. Dziękuję Maciej Jędrzejowski

Zagadnienia: marketing farmaceutyczny, clinical marketing print