Być jak Disney

blank

Od wizyty w Los Angeles upłynęło 5 lat, nim miałem przyjemność znowu zawitać w Disneylandzie. Tym razem odwiedziłem park w Europie. Był to wyjazd zupełnie inny od pierwszego, gdyż – można tak to chyba ująć – szkoleniowy. Zabrałem ze sobą wybranych pracowników. Chciałem, żeby na własne oczy przekonali się o tym, co odkryłem w 2005 roku – o nieprawdopodobnej zdolności do innowacji. Tak, innowacji. Innowacja jest sekretem ciągłej popularności niemłodych już przecież parków rozrywki. Pięć lat wystarczyło, żeby na alejkach Disneylandu pojawili się zupełnie nowi bohaterowie. Każdego roku wytwórnia Disneya produkuje nowe filmy, więc nowe postaci zdobywają obywatelstwo Disneylandu. Młodzi widzowie zawsze mogą liczyć na zdjęcie z ulubionym bohaterem, którego jeszcze wczoraj oglądali w kinie. Oczywiście, filarami Disneylandu są Miki, Donald, Pluto, jednak ich towarzysze i struktura parków ulega nieustannej zmianie. Disneyland nigdy nie jest taki sam. Chociaż sam Walt Disney był zatwardziałym konserwatystą, to udało mu się stworzyć firmę o olbrzymiej zdolności przystosowywania się do zmiennych warunków. I to właśnie chciałem pokazać moim pracownikom: bądźcie wrażliwi na potrzeby swoich klientów i wychodźcie im naprzeciw. Bądźcie jak Walt Disney. Jego biznes przetrwał 100 lat i ma się dobrze.

Zagadnienia: Maciej, Podhajski, Disneyland, Walt Disney print