Rzemieślnicza 3 czy Charyzmatyczna 99?

blank

Niedawno, będąc w Empiku, o mało co nie zginąłem pod ciężarem stosu biografii Steave’ów Jobsow, powziąłem tą myśl… Co jest ważniejsze - rzemiosło czy charyzma? W potoku haseł wysławiających charyzmatyczne przywództwo mocno zabrzmiał mi inny. Natknąłem się na niego w jednej z publikacji harwardzkiego przeglądu biznesowego (Zmiana). Ponieważ mam zadziwiająco dobrą pamięć do tych poglądów, które są zbieżne z moimi, zapamiętałem go bardzo dobrze: To nie charyzma, lecz codzienna praca z zespołem wyróżnia skutecznych managerów. Wracamy w pewne znane obszary, również pojęciowe. Rzemieślnik to ktoś oddany (także sercem) swojej pracy. Wracają pojęcia etosu dobrej pracy, rzetelności. Tak to się drzewiej mówiło. Widzę dziś w biznesie dwa (równie?) silne kierunki. Pierwszy opisuje charyzmatyczne wizjonerstwo, odwagę pójścia pod prąd (cokolwiek robisz, rób odwrotnie, blue ocean). Jest zdecydowanie modny i bliski sercu tych z nas, którzy już nauczyli się innowacyjności i w niej upatrują swoją przewagę osobistą i strategiczną przewagę swoich organizacji. Drugi akcentuje wytrwałość. Nie jest tak medialny (jest nudny?). Akcentuje ewolucyjność, mówi o konsekwencji. Więcej buduje, mniej burzy. Na którym warto budować?