7%+38%+55%= zamieszanie komunikacyne i chińskie filmy

Mim

Jednym z najczęstszych nieporozumień związanych z komunikacją są badania Mehrabiana (opisane w 1971 roku). Wielu trenerów, często bez refleksji, podaje ten wzór jako niepodważalny dowód na to, że jedynie 7% tego, co mówimy zawiera się w słowach.

Dwa lata temu odwiedziłem niezwykłe Muzeum Mózgu (PKiN w Warszawie). Jeden z eksponatów dotyczących odczytywania emocji zaznaczał: oczywiście powyższy wzór dotyczy jedynie emocji, nie całej treści, gdyż - gdyby tak było - to filmy chińskie rozumielibyśmy w 93% bez tłumaczenia.

Do tematu wróciłem kilka dni temu na jednym ze spotkań. Trener rozrysował “koło komunikacji” wg powyższych procentów. Zwróciłem uwagę, że zdroworozsądkowo wzór ten dotyczy odbioru emocji. Mój głos w dyskusji wywołam lekkie rozdrażnienie. Ale nic - wróćmy więc do źródeł: (P. Zimbardo, Psychologia i Życie, strona 154), cytując źródło, podaje prowizoryczny “wzór” w oryginale:

Wpływ każdego z kanałów na ogólną interpretację uczucia wyrażonego słowami: Ogólne uczucia = 7% uczucia wyrażonego słowami +38% uczucia wyrażonego głosem + 55% uczucia wyrażonego mimiką.

Czyli, jeśli ktoś mówi (7%), że jest zrelaksowany, głos mu drży (38%) i jednocześnie jest skulony i przygarbiony (55%), uwierzysz mu?

Zagadnienia: komunikacja, komunikacja niewerbalna, mowa ciała, mimika print