Siła i precyzja naszych dążeń

blank

W biznesie brak trafnie wyznaczonych celów rodzi bałagan i marnotrawstwo zarówno zasobów, jak i możliwości. Dotyczy to zarówno poszczególnych osób jak i całych organizacji. To tak, jakby płynący statek nie miał adresu docelowego portu.

  • Cele osobiste i cele firmowe,
  • Co powoduje, że jedni realizują swoje cele, a inni nie,
  • Jak prawidłowo wyznaczać własne cele.
W biznesie brak trafnie wyznaczonych celów rodzi bałagan i marnotrawstwo zarówno zasobów, jak i możliwości. Dotyczy to zarówno poszczególnych osób jak i całych organizacji. To tak, jakby płynący statek nie miał adresu docelowego portu. W teorii cele są raczej prostym i dobrze wyjaśnionym zagadnieniem. W praktyce jednak nie jest znowu tak różowo. Z moich 20 lat doświadczenia w obszarze konsultingu i szkoleń wynika, że często:
  • w sporych obszarach organizacyjnych panuje niski stopień spójności wiązki celów;
  • cele są nieoptymalnie sprecyzowane na poziomie organizacyjnym lub osobistym (psychologicznym);
  • cele co prawda są, jednak nie w aktywny sposób (leżą sobie odłożone na półce);
  • zamiast celów są tylko obowiązki.
W tym artykule zajmiemy się zarówno celami pojedynczych osób jak i celami firmy. Mimo sporego podobieństwa, na poziomie efektywnej pracy wymaga to innego podejścia. Cele osobiste. Ludzie skuteczni mają swoje cele. Ludzie skuteczni umieją także podejmować decyzje. Nie wszyscy jednak robią to w sposób, na którym, po realizacji celu dobrze wychodzą. W sporej części przypadków dzieje się tak dlatego, że formułują oni cele osobiste (i podejmują decyzje) nie korzystając z prawidłowej ścieżki dojrzewania celów. Poprawna "technologia" podejmowania celów składa się z czterech odrębnych rodzajów wewnętrznych działań. Są to:
  • marzenia,
  • pragnienia,
  • decyzje,
  • cele.
Pominięcie, czy zaniedbanie któregoś z tych działań rodzi przewidywalne i najczęściej negatywne rezultaty na etapie siły i skuteczności realizacji celu. Omówimy teraz specyfikę tych czterech składowych skutecznego przygotowania się do sukcesu.
  1. Marzenia. Po co w biznesie marzenia, zapyta część czytelników. Jak to po co? Praktycznie każdy biznesmen i menadżer, który osiągnął dużo i był z tego autentycznie zadowolony, dumny a może nawet szczęśliwy używał marzeń. Cała różnica w podejściu polega na tym, że część osób robi to świadomie a część podświadomie. Marzenia używane sensownie i celowo polegają na odkrywaniu najbardziej atrakcyjnych i wartościowych celów, osiągnięć i rozwiązań. I po to naprawdę są!!! Marzenia to myśli o stosunkowo małej sile sprawczej. Marzenia to „ośrodek badawczo rozwojowy” dla naszego życia, gdzie wymyślamy i wstępnie testujemy najkorzystniejsze dla nas rozwiązania życiowe i zawodowe. Cele, które nie wyrosły z marzeń mają mniejszą szansę zaspokoić nasze prawdziwe potrzeby i aspiracje. Marzeń powinno być dużo. Tutaj jest miejsce na ogromna swobodę i kreatywność. W marzeniach tworzymy rozwiązanie i ich warianty i wstępnie je testujemy w swoich myślach. I tak jest dużo lepiej, szybciej i taniej. Gdybyśmy wszystkie swoje i cudze pomysły testowali poprzez wykonanie w realnych warunkach, stworzylibyśmy bardzo nieefektywny system rozwoju dla samego siebie. Marzenia są lekkie, zwiewne, lotne. W marzeniach warto mieć rozmach. Są po to aby było nam w życiu i pracy lepiej niż jest teraz. Uwaga, marzenia powinny nam przynosić przyjemność. Marzenia, które męczą, czy przerażają są cechą "zawirusowanych" umysłów. Jednak zbyt długie pozostawanie na etapie marzeń osłabia organizm. Marzenia też, same z siebie nie są zbyt silne sprawczo (i to jest odpowiednie i dobre). Z dużej ilości atrakcyjnych marzeń, (np. o świetnie działającym dziale sprzedaży, zajęciu dużego segmentu rynku czy budowie domu w pięknym miejscu) należy wybrać coś do realizacji. W wyborze tym warto się kierować trzema parametrami marzenia:
    • jak bardzo jest dla nas atrakcyjne,
    • jak pilnie jest nam potrzebne w fazie zrealizowanej,
    • jaka jest trudność / łatwość jego realizacji.
    Kiedy już marzenie wybierzemy lub samo nam się wybierze to czas na drugi sposób "obróbki". Przechodzimy tu do pragnienia.
  2. Pragnienia. Pragnienia nadają marzeniom siłę. Aby marzenie miało siłę sprawczą trzeba się w nie emocjonalnie zaangażować. Trzeba nasycić myśli energią emocji. Jeśli dobrze wybierzemy własne marzenia, jeśli mamy odwagę marzyć o realizacji tego co jest nam najbardziej potrzebne, co najbardziej wzbogaci nasze życie i nie boimy się realizacji, to takie marzenia już nasycają się bardzo atrakcyjnym pakietem emocji. Warto pamiętać, że im mniej trafne marzenia generujemy, tym mniej samoistnie nasycają się one siłą naszych emocji. Niestety ludzie bardzo ograniczają się:
    • na etapie generowania marzeń,
    • na etapie emocjonalnego angażowania się w nie,
    • na etapie realizacji i korzystania z jej owoców.
    Największym błędem człowieka jest to, że godzi się na zbyt mało. (T. Merton)
  3. Decyzje. Na tym etapie nie ma jednoznacznej kolejności. Można najpierw podjąć decyzję a następnie sprecyzować ją w postaci celu. Można także najpierw zbudować precyzyjną formułę celu a następie ją zaakceptować lub odrzucić. Żeby zbytnio nie komplikować rozważań zajmiemy się najpierw decyzją. O ile pragnienia dają marzeniom siłę o tyle decyzja nadaje marzeniu trwałość. Po podjęciu decyzji przestajemy już myśleć w kategorii "Czy?" a zaczynamy myśleć wyłącznie w kategorii "Jak?".
  4. Cele. Cele nadają marzeniom precyzję. Cele powodują, że marzenia "mają aerodynamiczne kształty". "Cele to marzenia z określonym terminem realizacji" Charles C. Nobel

Zagadnienia: zarządzanie, efektywność, decyzje, strategia rozwoju print