Rzecznik prasowy - bardzo trudna praca

blank

Niedawno, miesięcznik Press, już siódmy raz, stworzył ranking polskich „antyrzeczników” prasowych. Kryterium jakimi posługiwali się oceniający – 38 dziennikarzy było dość proste - możliwość w miarę bezkolizyjnego pozyskania informacji od danego rzecznika reprezentującego daną instytucję. Najkrótsze podsumowanie tego raportu brzmi tak: „Zamiast kształtować i wyjaśniać politykę swej instytucji, blokują dostęp do informacji, zamiast ułatwiać kontakt ze swoimi szefami, bronią ich przed dziennikarską zarazą” http://www.press.pl//lewa_strona/pokaz.php?id=1643&strona= Dlaczego zatrudnia się rzecznika prasowego ? aby jego osoba stanowiła definiowalny i łatwo osiągalny kontakt dla zainteresowanych; aby pełnił funkcję łącznika pomiędzy organizacją, a światem zewnętrznym ; aby realizował politykę wizerunkową, sprzedażową; aby był osobą zarządzającą informacją kryzysową, aby czasami też by chronił swoich mocodawców przed natarczywymi lub nie do końca wygodnymi pytaniami - np. takimi na które nie można udzielić odpowiedzi bo są np. tajne. Generalnie więc jest to praca: bardzo trudna i bardzo niewdzięczna; wręcz wyczerpująca emocjonalnie, intelektualnie i czasowo. Raczej trzeba się jej poświęcić, nie da się jej wykonywać wyłącznie w określonych godzinach i opisanych regułach. Ludzie wykonujący ten zawód nie mają spokoju. Przystępując więc do uprawiania tej profesji należy pamiętać o jej cieniach. Oznacza to, że nie każdy może i powinien pełnić taką funkcję. Koszta nieudanego eksperymentu są bardzo wysokie dla wszystkich stron. Mają istotny wpływ na postrzeganie organizacji przez środowiska zewnętrzne (negatywny); mogą również spowodować degradację zawodową danej osoby, która podjęła się pełnienie tej funkcji. Kto więc może zostać rzecznikiem prasowym ? Na bardzo dokładny opis oczekiwań jakie formułowane są wobec potencjalnych rzeczników prasowych natknąłem się na portalu gazetapraca – chętnych odsyłam zatem do tej lektury http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74896,2973650.html . Pomijając umiejętności ściśle merytoryczne (dogłębna znajomość funkcjonowania mediów) Dochodzą do tego różne bardziej miękkie cechy: pochodne charakteru, wychowaniu, szeroko pojętej inteligencji, kultury osobistej, doświadczenia życiowego, asertywności, ale dodam również swoistego sprytu i umiejętności przewidywania rozwoju sytuacji. To chroni choćby przed zapędzeniem w pułapkę zastawioną przez dziennikarza. Nie zawsze przedstawiciel mediów takową zastawia, ale takie przypadki również mają czasami miejsce Do tego: cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości… Więcej:http://www.ciszewskiblog.pl/?p=594