Zagubieni pośród spraw

blank

Szczególnie przed wakacjami daje się zauważyć rozdrażnienie i napięcie w naszym codziennym życiu. Oczekiwanie na wypoczynek i wiązane z tym nadzieje utrudniają wypełnianie stałych obowiązków, przetrwanie ostatnich przed wypoczynkiem dni. Jesteśmy zniecierpliwieni i uwrażliwieni na drobiazgi, jednocześnie bardziej obojętni na potrzeby innych osób. Jednak podobne sytuacje towarzyszą nam mniej, lub więcej podczas całego roku i zależą głównie od nasilenia stresu.< Często zdarza się wówczas, że nawet drobne niepowodzenie urasta do rangi dużego problemu, a rzeczywiste poważne problemy pozostają niewidoczne. Mamy nadzieję, że może przeczekiwanie takich sytuacji przyniesie jakiekolwiek korzyści. Niestety dokładamy sobie w ten sposób tylko stresu, poprzez spiętrzanie się spraw do rozwiązania. Rośnie napięcie emocjonalne i poczucie przytłoczenia ogromem obowiązków. Podczas rozmów z klientami w tym gorącym okresie, zauważam wyraźne zagubienie pośród zwykłych codziennych spraw i czynności. Obowiązki rodzinne takie jak zakończenie roku szkolnego dzieci i przygotowanie ich do wyjazdu wakacyjnego, spakowanie bagaży, zabezpieczenie mieszkania, uporządkowanie spraw w pracy itp. stają się nagle najważniejsze, tak, że zapomina się o sobie samym i najbliższych osobach pod względem potrzeb emocjonalnych, nastrojów, humorów. Następuje proces polegający na wybiórczym koncentrowaniu się na kolejnych sprawach, ‘rzucaniu się’ od jednej czynności do następnej, bo przecież gonią nas terminy, itp. itd. Z nastrojami natomiast można poczekać. Terminy wyznaczają więc kolejność różnych czynności, terminy wyznaczają program dnia, terminy określają sposób działania i wreszcie terminy decydują o poczuciu sukcesu, lub porażki. Podporządkowani dyscyplinie czasu, nie zauważamy komunikatów od własnych dzieci, małżonków, przyjaciół, kolegów w pracy. Sprawy stają się ważniejsze niż ludzie wokół nas. Takie sytuacje często sprzyjają osłabianiu się więzi emocjonalnych. Konsekwencje bywają różne w zależności m.in. od tego, jak długo trwa taka sytuacja i jak bardzo jest nasilona. Jeden z moich klientów właśnie w takim momencie zaskoczony został odkryciem zdrady małżeńskiej, pomimo tego, że współmałżonek dawał wcześniej różne sygnały o poczuciu samotności i odtrącenia. Jednak przyjmowane one były z lekceważeniem, jako tzw. marudzenie z powodu spiętrzania się spraw. Właśnie wtedy, gdy jest nasilenie stresu, zmęczenie, gonitwa spraw do załatwienia, warto zastanowić się, jak daleko odeszliśmy od bliskich nam osób i od siebie samego. Przecież ta gonitwa wokół spraw ma służyć nam, ludziom, a szczególnie utrzymaniu bliskich relacji, poczuciu bezpieczeństwa i wzajemnej akceptacji. Często zdarza się, że dopiero wówczas, gdy stajemy wobec dramatycznych sytuacji, zadajemy sobie to ważne pytanie ‘po co to wszystko?’ Ciągle więc musimy uczyć się samokontroli uczuć i zachowań , by móc nimi kierować we właściwym kierunku, by nie zagubić się gdzieś na podrzędnym poziomie naszej codzienności, by podejmowane przez nas decyzje nie były przypadkowe i destrukcyjne.