Polacy a firmy windykacyjne – jak przekuć niechęć w zaufanie i chęć współpracy?

Polacy a firmy windykacyjne – jak przekuć niechęć w zaufanie i chęć współpracy?

Płacenie na czas – mimo że to stwierdzenie wydaje się oczywistością, jednak Polacy wciąż mają problemy z wyrobieniem w sobie odpowiedzialności za zaciągnięte zobowiązania.

Do tego należy dodać niską świadomość finansową, przejawiającą się choćby w postrzeganiu firm windykacyjnych jako instytucji, które przy użyciu wręcz brutalnych metod, próbują zmusić do uregulowania długu, a nie jako podmiotów mogących pomóc wyjść na prostą. Dlaczego warto odrzucić stereotyp windykatora-osiłka i nastawić się na dialog? Odpowiedź można znaleźć w poradniku „Dekalog Świadomego Pożyczania, czyli rola kredytu w życiu człowieka”, której autorem jest ekspert finansowy Rafał Tomkowicz.

„Zarówno na zawodowej drodze, jak również prywatnie spotkałem wiele osób, które popadały w kłopoty finansowe i nie potrafiły z nich wyjść bez szwanku – musiały stawić czoła licytacji majątku czy eksmisji komorniczej. Zwykle problemy wynikały z lekkości, z jaką zaciągały kredyt czy inne zobowiązanie finansowe, a także braku długofalowego myślenia na temat tego, jak zadbać o bezpieczeństwo swoje oraz bliskich na wypadek skutków nieprzewidzianych zdarzeń. Często obserwowałem też bezmyślność oraz nieodpowiedzialną postawę wobec decyzji życia na kredyt. Niestety, podejście typu „mnie się nie udało, ale to inni powinni się martwić” może zaowocować zamknięciem drogi powrotnej do tzw. przewodu kredytowego. Wiąże się to z tym, że przez pewien czas, niekiedy nawet na lata traci się możliwość dofinansowania zaistniałych potrzeb kredytem czy pożyczką” – zauważa Rafał Tomkowicz, prezes Sfera Finansów SA.

Dlatego też autor „Dekalogu Świadomego Pożyczania” jeden z rozdziałów poradnika poświęcił zagadnieniu wierzytelności i związanej z nią windykacji. W całej książce rzeczowo i obrazowo - za pomocą przykładów z życia wziętych - tłumaczy najważniejsze kwestie z jakimi będzie musiał zmierzyć się przyszły kredytobiorca, jak również wskazuje rozwiązania osobom, które aktualnie spłacają różnego typu zobowiązania finansowe.

Obawy Polaków związane z windykacją nie są nieuzasadnione. Przez lata, zwłaszcza w mediach, budowany jest wizerunek firm windykacyjnych, które przy użyciu siły i różnych praktyk psychologicznych (np. zastraszenie, nękanie itp.) próbują wymusić spłatę długu. Potwierdzają to badania EGB Investments, z których wyłania się obraz windykatora jako solidnie zbudowanego, wysokiego mężczyzny w wieku 30-40 lat, który już samą sylwetką i agresywnym spojrzeniem budzi respekt i strach. To prowadzi do unikania  firmy windykacyjnej i ignorowania podejmowanych przez nią działań mających na celu odzyskanie należności. Efektem takiej postawy jest nawarstwianie się problemów.

„Na długi najlepszym lekarstwem zawsze jest rozmowa. Firmy windykacyjne są elastyczne, a pracujący w nich ludzie mają świadomość, że różne sytuacje losowe mogą przydarzyć się każdemu z nas. Porozumienie jest możliwe na każdym etapie procesu windykacji, ale potrzebna jest do tego wola współpracy ze strony dłużnika. Unikanie kontaktu z wierzycielem może prowadzić wyłącznie do nawarstwiania problemu – np. zwiększania kwoty zobowiązania o odsetki ustawowe czy wizyty komornika. Ci dłużnicy, którzy wykazują skłonności do podjęcia rozmów, mogą liczyć na pewne ustępstwa ze strony wierzycieli i firm prowadzących w ich imieniu procedurę windykacyjną. Warto pamiętać, że zawarcie ugody jest zawsze rozwiązaniem o wiele tańszym i mniej stresującym dla dłużnika, niż na przykład postępowanie sądowe” – wyjaśnia Krzysztof Matela, Prezes  Zarządu EGB Investments.

Zagadnienia: zadłużenie, windykacja, matela print