Jak najłatwiej poradzić sobie z obecnym kryzysem i spadkami sprzedaży?

blank

Według najnowszych, ostrożnych prognoz stan spadku popytu i kryzys zamówień może się przeciągnąć nawet na najbliższe 3-4 lata. W tej sytuacji wiele firm, które dziś jeszcze funkcjonują czeka bankructwo. Malejący popyt zewnętrzny [na terenie Unii już słychać coraz donośniejsze głosy o kupowaniu towarów "narodowych], malejący popyt wewnętrzny i rosnące bezrobocie nie wróżą nic dobrego. Osią biznesu jest sprzedaż, jeśli sprzedaż maleje – konieczne stają się redukcje zatrudnienia, zmniejszenie produkcji, firma popada w kłopoty i grozi jej upadłość. Niestety ten scenariusz może się zrealizować w najbliższych latach w tysiącach polskich firm. Dlatego sprawą chwili staje się podejmowanie działań, które powstrzymają spadki oraz zarówno krótkofalowo jak i długofalowo poprawią zyski ze sprzedaży. To wymaga nowoczesnego podejścia do marketingu. Wg badań właśnie w ten sposób wielu firmom na całym świecie udało się wyjść z kłopotów, uniknąć bankructwa a nawet doprowadzić do długotrwałej prosperity- czasem nawet redefiniując branże na swoją korzyść. Dodatkowego smaku sytuacji dodaje fakt, że często udaje się to zrobić bez żadnych dodatkowych inwestycji. Analizowałem setki studiów przypadków w których następowały wzrosty sprzedaży, czasem znaczne. Często firmy były na skraju upadłości i po zastosowaniu nowych metod zaczęły sobie radzić zdumiewająco dobrze – sprzedaż wzrastała i rosły zyski, nawet w bardzo tradycyjnych i bardzo starych branżach. To nawet jest pewna prawidłowość – gdy wszystko jest w porządku i pieniądze płyną szerokim strumieniem nie musimy nic zmieniać, prawda? Dopiero gdy poważny kryzys zajrzy w oczy – mobilizujemy się do działania. Kluczem do sukcesu jest zastosowanie nowoczesnych metod sprzedaży. Nowoczesnych nie znaczy nowych – to byłoby zbyt duże ryzyko. Kluczem do sukcesu jest wypróbowanie i zastosowanie metod, które JUŻ SIĘ SPRAWDZIŁY w innych branżach i są dobrze znane. To co w jednej branży jest tanie jak barszcz i powszechnie stosowane – w innej może mieć siłę rażenia marketingowej bomby atomowej. I jak wynika z badań – tak zazwyczaj jest. Dla mnie oczywistym jest, że najskuteczniejsza będzie kombinacja rozmaitych technik w trzech głównych obszarach rozwoju sprzedaży: • generowanie nowych klientów, • powiększanie średniego vol zakupu, • powiększanie częstotliwości zakupu. Jeśli dobrze przyjrzymy się powyższym wielkościom – sprzedaż jest ich iloczynem co oznacza, że niewielkie np. 10% wzrosty w każdym z obszarów – dadzą w sumie wzrost 33%. Tymczasem „tradycyjny” marketing skupia się tylko na pierwszym z wymienionych czynników. Jeśli podejmiesz działania jednocześnie we wszystkich trzech – nie tylko możesz powstrzymać spadki – ale możesz doprowadzić do wzrostów. Dla przykładu - wytypuj najważniejszych klientów i skup na nich swe wysiłki w każdym z obszarów. W chwilach prosperity rzadko kto zawraca sobie głowę innowacjami i poszukiwaniem nowych dróg sprzedaży. Ale mamy teraz kryzys, który przez najbliższe lata będzie się pogłębiał. najlepiej jeśli będziemy mieć na tę okoliczność jakiegoś asa w rękawie. Albo kilka. Albo kilkanaście

Zagadnienia: sprzedaż, marketing, kryzys, techniki marketingu print