Ludzie, ach ludzie...

blank

\"Nie przywiązuj się do wyobrażenia, jakie masz o ludziach – i tak cię rozczarują.\" Ursula Steinbrinker Niezbyt optymistyczny jest ten cytat czy jednak nie jest prawdziwy? Chciałabym powiedzieć, że nie, głośno krzyknąć: ludzie są dobrzy, pracowici, dbają o innych, są słowni, solidni etc. Jednak jedenaście lat pracy z ludźmi pokazało mi, jak wiele w nim prawdy. Ile znacie Państwo przypadków, kiedy firma dając dużo swobody handlowcom, karty paliwowe i brak limitów na komórki, nie określając jednocześnie szczegółowych definicji/zasad co wolno, a co nie i nie kontrolując ściśle pracowników, stawała się kozłem ofiarnym swojej naiwności w uczciwość i odpowiedzialność wspomnianych i popadała w ogromne, nieuzasadnione koszty? Ile razy słychać było o sytuacjach, kiedy pracodawca dał szanse dosyć przeciętnej i niewiele umiejącej jednostce wkładając dużo pracy i energii w szkolenie, uczenie w/w, a w zamian za to w ostatecznym rozrachunku otrzymał pretensje o wysokość pensji czy, co gorsze, proces sądowy o nadgodziny lub nieuzasadnione zwolnienie? Obecni pracownicy częstokroć są mocno roszczeniowi, do czego zresztą zachęca ich nagonka na pracodawców i ich wizerunek kreowany w mediach, choćby poprzez takie reklamy, jak niedawna Totalizatora Sportowego (wygram, to pierwsze, co zrobię: powiem szefowi – temu złemu, gburowatemu krwiopijcy – \"a mnie to lotto\"!). Jednak nie sposób generalizować i trudno wszystkich wrzucać do jednego worka niesolidności i braku odpowiedzialności. Byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do tych, którym można ufać, warto ich zatrudniać i są fantastycznymi, zaangażowanymi i lojalnymi pracownikami. Szkoda tylko, że przy tak wysokim poziomie bezrobocia tak o nich trudno. Tym bardziej, że budowanie biznesów bez takich osób, w sytuacji, kiedy w większości przypadków sukces firmy jest uzależniony właśnie od czynnika ludzkiego, jest mało realne. Co zrobić więc, aby zminimalizować ryzyko związane z kolejnymi rozczarowaniami, jakie dają nam ludzie i nie dołączyć do panteonu firm, które z wielkim hukiem upadły właśnie z ich powodu? Ważne jest, aby nie tylko starannie dobierać swoich pracowników, lecz także od pierwszego dnia pracy jasno określać zasady funkcjonowania w organizacji oraz oczekiwania względem ich pracy i postawy. Niestety ważna jest też kontrola, właściwe określanie zadań, umiejętne motywowanie i … można by tak jeszcze długo wymieniać. Dzisiejszy menedżer, czy dyrektor musi posiadać cały wachlarz kompetencji niezbędnych do sprawnego zarządzania. Z tymi umiejętnościami jednak nikt się nie rodzi, kształtujemy je w miarę nabywania wiedzy i doświadczenia. Lecz do nabytych już trzeba mieć dystans, bo jak ktoś trafnie zauważył: \"wiedza, jak pożywienie, ma swój termin przydatności\", tzn. dezaktualizuje się, a \"doświadczenie można właściwie porównać z modą – działanie, które dziś przyniosło sukces jutro będzie nieprzydatne i bezużyteczne\". Chcąc więc być skutecznym należy pamiętać, aby naukę traktować to jako proces, a nie jednorazowe wydarzenie. Wielcy przywódcy radzą: uczcie się – uczestniczcie w szkoleniach, stosujcie złotą godzinę (czy choćby pół, ale systematycznie), uczestniczcie w konferencjach, seminariach i pamiętajcie: \"Nie ma przedsiębiorstw efektywnych, czy nieefektywnych; są tylko firmy lepiej lub gorzej zarządzane.\" Peter Drucker

Zagadnienia: zarządzanie, Rozwój, kultura organizacyjna, long life learning print