Elastyczność golfisty

blank

O tym, jakie umiejętności powinien posiadać menedżer, aby był skuteczny można by pisać godzinami. Jednak, patrząc z perspektywy lat pracy z szefami różnego szczebla i własnych doświadczeń menedżerskich zgadzam się ze wszystkimi, którzy wymieniają elastyczność jako umiejętność nadrzędną. Goleman w swojej książce "Inteligencja emocjonalna" użył fantastycznego porównania do gry w golfa - odkąd to przeczytałam odnoszę się do tej nota bene bardzo modnej ostatnio gry przy wielu okazjach. Dobry menedżer powinien być właśnie jak dobry golfista. Ten drugi, mimo tego, że torba z 13. kijami jest ciężka, taszczy ją ze sobą od dołka do dołka lub zatrudnia do tej zaszczytnej funkcji jakąś osobę. Dużo łatwiej i taniej byłoby wędrować z jednym kijem, lecz każdy, kto uprawia tą dyscyplinę sportu doskonale wie, że byłoby to bardzo nieskuteczne. Z jakiego powodu? Bo podczas gry stykamy się z różnymi warunkami, ukształtowaniem terenu, odległością, podłożem etc. Jaki to ma związek z menedżerami? Otórz ogromny. Każdy menedżer, bez względu na branżę, specyfikę firmy i inne ważne czynniki, na swojej drodze spotyka bardzo różne osoby: o różnych wartościach, umiejętnościach, statusie społecznym, wykształceniu, celach, dążeniach, wieku, wychowaniu... Najczęściej jednak jest tak, że bez względu na te napotykane "różności" menedżerowie operują jednym ulubionym stylem komunikacji, jednym ulubionym sposobem zarządzania. Jakie to daje efekty? Niestety marne lub, gdy menedżera wspomaga magia marki, która częściowo rekompensuje jego braki kompetencji, daje dużo gorsze efekty niż można by uzyskać wykorzystując pełen wahlarz zachowań. Jakie wnioski powinni z tego wyciągnąć menedżerowie? Zanim rozpoczną swoją przygodę z zarządzaniem lub szukając sposobu na zwiększenie swojej skuteczności pierwszymi krokami powinno być nabycie umiejętności dopasowywania się do innych. Dopasowywanie się o którym piszę odnosi się do umiejętności takiego mówienia do podwładnych by nie tylko rozumieli komunikaty we właściwy sposób, lecz także chętnie i zaangażowaniem wykonywali swoje obowiązki. Bardzo częste tłumaczenia menedżerów: "To ja jestem szefem i to do mnie powinni się dopasowywać" są niedojrzałe i źle świadczą o zrozumieniu swojej roli w organizacji. Oczywiście pracownik powinien dawać z siebie wszystko, by właściwie rozumieć szefa, lecz odpowiedzialność za to, czy tak się stanie tak naprawdę spada właśnie na menedżera - to on odpowiada za wyniki pracy zespołu, co więcej, z racji pełnionej funkcji jego poziom odpowiedzialności za firmę powinien wykluczać sytuację usprawiedliwiania braku swoich kompetencji stanowiskiem. Do tego dochodzą dzisiejsze problemy ze znalezieniem dobrych ludzi - tym bardziej powinniśmy dbać o tych, których mamy. Ktoś kiedyś słusznie zauważył "Ludzie przychodzą do firmy, a odchodzą od menedżera" - niezrozumienie, brak szacunku i brak właściwych relacji są bardzo częstymi powodami przechodzenia dobrych ludzi do innej pracy. Jak temu przeciwdziałać? Jak nabyć umiejętności dobierania kija, tj. elastycznego dostosowywania sposobu komunikacji i dobierania narzędzi do ludzi i sytuacji? Nie jest to proste, lecz wielu skutecznych menedżerów udowodniło już, że jest możliwe. Sposoby na zwiększanie swoich umiejętności w tej materii - o tym następnym razem.

Zagadnienia: komunikacja, kompetencje menedżerskie, elastyczność, zespół print