Ryzyk-fizyk, czyli ekologiczna nie-ruletka

blank

Globalne ocieplenie stało się motorem zmian w podejściu do ryzyka nie tylko dla firm reasekuracyjnych, ale również przedsiębiorstw, których zmiana przepisów, dostęp do zasobów naturalnych lub preferencje konsumentów, kontrahentów oraz inwestorów wymuszają odpowiednie działania prewencyjne. Jak się okazuje sprawnie przeprowadzona restrukturyzacja zakładu i produkcji pod kątem pro-ekologicznym nie tylko zmniejsza poziom ryzyka w skali globalnej i jednostkowej, ale przynosi również dobre efekty ekonomiczne i finansowe. Precyzyjnie nakreślony plan transferu ryzyka połączony ze strategią działań marketingowo-sprzedażowych przynieść może wyśmienite wyniki zarówno w skali mikro, jak i makro. Ryzyko sensu stricte to nie tylko zagrożenie, ale również szansa. Przedsiębiorstwa, które kilka lub kilkanaście lat temu wprowadziły działania operacyjne zmieniające ich ekspozycję na ryzyka ekologiczne potrafią pochwalić się teraz lepszymi wynikami finansowymi niż ich konkurenci działający na tym samym rynku. Dotyczy to operacji wprowadzających istotne zmiany wspierające działalność firm z różnej perspektywy biznesowej: "z zewnątrz do środka", jak i w odwrotnym kierunku "od środka do zewnątrz". Na przykład przedsiębiorstwa transportowe, które przejdą na zasilanie gazem ziemnym (CNG) zmniejszą istotnie koszty transportu samochodowego. Optymalizacja łańcucha dostaw pod kątem ryzyka ekologicznego, może wymóc zmiany systemu zarządzania zapasami just in time na system, który pozwoli wyeliminować zbędne kursy i istotnie zmniejszyć ilość zużytego paliwa, zmniejszyć flotę samochodową i co za tym idzie obniżyć koszty ryzyka w tym np. ubezpieczeń. Ropa, co prawda nie jest obecnie tak droga, jak miało to jeszcze miejsce pół roku temu. Jednak specjaliści twierdzą, że tzw. punkt peak oil został już przekroczony, co oznaczać będzie w przyszłości brak możliwości osiągnięcia przez producentów ropy podaży zbliżonej do poziomu wciąż wzrastającego popytu, czyli istotny i co ważniejsze trwały wzrost ceny surowca. Konsekwencje dla firm, które na czas nie wprowadzą proekologiczne zarządzanie ryzykiem mogą być katastrofalne. Czy zatem można mówić tutaj o niepewności? Co do czasu zdarzenia na pewno tak, ale nie w kontekście skutków. Krótką zapowiedź przyszłych zdarzeń na rynku ropy mieliśmy w ubiegłym roku. Przykrym jego następstwem jest np. strata finansowa LOT-u, choć na nią nakłada się jeszcze inny aspekt: błędne zarządzanie ryzykiem operacyjnym.

Zagadnienia: strategia, ekologia, kryzys, zarządzanie ryzykiem print