Nadciąga fala?

blank

W sobotę gazeta giełdowa Parkiet podała do wiadomości, że w III kwartale towarzystwa ubezpieczające należności odnotowały zwiększone zainteresowanie ubezpieczaniem kredytu kupieckiego. Jak podaje jeden z ubezpieczycieli, ilość zapytań wzrosła w stosunku do roku poprzedniego niemal o połowę. Wzrosła również liczba zawartych umów, co świadczy, że zapytania te nie były powodowane jedynie ciekawością aktualnej oferty, ale konkretnymi obawami zarządów firm o przyszłe wpływy z wystawionych faktur w eksporcie i w kraju. Jak starałem się wyjaśnić to zjawisko na łamach wortalu (dariuszsojka.pl) jest to efekt globalnego spowolnienia gospodarczego wynikającego z kryzysu finansowego. Banki począwszy od września z wyraźnie mniejszą ochotą pożyczają pieniądze zarówno między sobą, jak i swoim klientom. Podmiotom gospodarczym wobec tego zaczyna dokuczać brak gotówki niezbędnej do dalszej działalności. Znajdują ją właśnie w swoich zobowiązaniach fakturowych. Opóźniając płatności fakturowe, zaciągają kredyt u swoich dostawców, powodując wzrost nieufności u nich i tym samym konieczność szukania skutecznych narzędzi zapobiegawczych. Takim jest właśnie ubezpieczenie kredytu kupieckiego, na warunkach którego ubezpieczyciel podejmuje na siebie ryzyko braku zapłaty za wystawione faktury. Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy typowej właśnie dla ubezpieczeń finansowych. Nie ma takiego poziomu ryzyka, który mógłby zostać po prostu wyceniony wyższą składką. Jeśli ratting odbiorcy pozostawia zbyt wiele niepewności, co do jego dalszej wypłacalności, zawarcie ubezpieczenia należności staje się po prostu niemożliwe. Poziom ryzyka jest wtedy nieakceptowany przez ubezpieczyciela, co de facto staje się również odpowiedzią na pytanie: jaki jest faktyczny stan majątkowy tej firmy? Nawiasem mówiąc, przebieg recesji dotychczas jest podręcznikowy: najpierw giełdy, później przedsiębiorstwa, a następnie ludzie. Nadzieja tylko w tym, że zanim u nas dojdzie do upadków firm, zagranica wydźwignie się z kłopotów, a nam całość się jedynie odbije mniejszym przyrostem zamożności. Oby nadzieja tym razem nie umarła ostatnia. Dariusz Sojka

Zagadnienia: ryzyko, ubezpieczenie, należności, kredyt kupiecki print