Jaki budżet na ten rok?

blank

Ponieważ tu i ówdzie trwa w najlepsze wyliczanka za co w roku 2009 będziemy płacić mniej a za co więcej, skusiłem się również o krótką projekcję możliwych zmian w sferze ubezpieczeń dla biznesu. Spróbuję też racjonalnie ją uzasadnić. Prawidłowo zbilansowane wydatki na asekurację w przedsiębiorstwach produkcyjnych (w zależności od branży) wahają się od ok. 0,1 do 0,5% obrotu (z wyłączeniem ubezpieczeń osobowych i środków transportu). Kiedy odliczymy kwotę otrzymanych odszkodowań od zapłaconej składki, nasz fundusz przeznaczony na transfer ryzyka nie powinien stanowić istotnego składnika kosztów ogólnych. Zakładając, że przedsiębiorstwo korzysta z usług brokera, którego zawodowa biegłość nie budzi wątpliwości, a szkodowość ubezpieczeń utrzymywała się w firmie na rozsądnym poziomie, to przez ostatnie 5-6 lat stawki ubezpieczeniowe systematycznie z roku na rok malały (od 2002 roku ich spadek mógł przekroczyć nawet 80%). Zatem jaki budżet powinniśmy przygotować w tym roku? W związku z wyższymi cenami reasekuracji ryzyk katastroficznych składki w dziale ubezpieczeń od żywiołów wzrosną o ok. 10-20%. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej - ze względu na obowiązującą od sierpnia instytucję zadośćuczynienia dla rodzin poszkodowanych, składki z OC również będą rosły. O ile? W tym momencie niestety trudno to jeszcze oszacować. Problemem samym w sobie będą ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zarządu (D&O), gdzie spodziewam się wyraźnego wzrostu stawek, o czym pisałem już na tym blogu. Wzrost stawek w ubezpieczeniach kredytu kupieckiego jest aktualnie zauważalny, więc niczego nowego nie wniosę, jeśli powiem, że wiele wskazuje, że będzie jeszcze drożej. W pozostałych liniach ubezpieczeń, ze względu na chociażby wzrost kosztu kapitału, niestety należy liczyć się także ze wzrostem cen. Dlatego może się okazać, że przypisany na ten rok budżet będzie niewystarczający, aby utrzymać dotychczasowy standard pokrycia ryzyka. W takim przypadku, albo trzeba go zwiększyć, albo odpowiednio przemodelować program asekuracji, z czym broker powinien sobie doskonale poradzić. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Jako, że wzrost stawek reasekuracyjnych, wzrost kosztu kapitału oraz wprowadzone zmiany do kodeksu cywilnego to fakty bezpośrednio wpływające na wynik z działalności operacyjnej ubezpieczycieli, zdolność negocjacyjna do utrzymania w tym roku stawek na poziomie ubiegłorocznym powinna zostać odebrana jako sygnał, iż nasz program ubezpieczeniowy nie był optymalny cenowo, co oznacza, że był droższy niż mógł być w rzeczywistości. Dariusz Sojka

Zagadnienia: finanse, biznes, budżet, zarządzanie ryzykiem print