Czy „Made in ...” ma znaczenie?

blank

Od kilku tygodni w różnych mediach realizowana jest kampania reklamowa nowego modelu Seata. Producent samochodów z półwyspu iberyjskiego kładzie nacisk w swoim przekazie reklamowym na cechy związane z krajem pochodzenia (country of origin effect). I tak głównym hasłem reklamowym Seata jest slogan, „Hiszpański temperament i niemiecka precyzja”. W końcu Seat należy do niemieckiego koncernu Volkswagen, a przecież przeciętnemu mieszkańcowi globu Hiszpania kojarzy się (lub powinna się kojarzyć) właśnie z temperamentem, a niemieckie samochody z bezawaryjnością i nowoczesną technologią. Patrząc na obecną sytuację globalnego rynku samochodowego, na którym od kilku miesięcy dochodzi do wyprzedaży, przejęć, bankructw największych koncernów motoryzacyjnych, które do niedawna wyznaczały standardy i kierunki rozwoju tej gałęzi gospodarki, zastanawiam się czy odwoływanie się do cech związanych z krajem pochodzenia (country of origin effect) wpływa na decyzje o zakupie konkretnej marki. Więcej na :http://damiankowalczyk.blogspot.com/2009/06/czy-made-in-ma-znaczenie.html

Zagadnienia: marketing, reklama print