Żyjemy na kredyt

blank

Życie na kredyt? Bynajmniej nie o finanse idzie tym razem. Pora sobie uświadomić, że obecnie załamanie gospodarcze to jedynie przedsmak prawdziwego kryzysu klimatycznego. Najnowszy raport WWF Living Planet 2008, najważniejsza światowa publikacja diagnozująca stan zdrowia naszej planety, ujawnia szokujące fakty na temat gwałtownego wyczerpywania się naturalnych zasobów. Okazuje się bowiem, że zużywamy ich o 1/3 więcej niż Ziemia jest w stanie ponownie wygenerować. Mało tego, nasze zobowiązania wciąż rosną, a ekologicznych dłużników przybywa. Wg raportu ich stan na dziś to ponad ¾ ludzi na świecie żyjących w państwach, w których konsumuje się większą ilość zasobów, niż jest dostępna na danym terenie. Skutki takiego stylu życia choć proste do przewidzenia, wciąż są lekceważone. Jednak raport przekonuje, że bez szybkich i skutecznych działań zapobiegawczych nie da się odbudować nawet w ułamku naszych zasobów naturalnych. Według raportu, tylko w ciągu ostatnich 35 lat liczebność populacji zwierząt na świecie zmalała prawie o 30 proc.: zwierząt lądowych o 33 proc., morskich o 14 proc., a słodkowodnych – głównie z powodu betonowania i regulacji rzek oraz zmian klimatu - aż o 35 proc. Szczególnie ucierpiała strefa tropikalna, gdzie z powodu wylesiania i przekształcania terenu liczba zwierząt zmalała o ponad połowę! Raport uwzględnia nie tylko bioróżnorodność populacji i gatunków na całym świecie, ale i wskaźnik konsumpcji zasobów planety, tzw. ślad ekologiczny Ecological Footprint. Jest on mierzony powierzchnią lądu i mórz, potrzebną, aby wyprodukować obecnie wykorzystywane przez nas zasoby i zaabsorbować wytwarzane przez nas zanieczyszczenia. Wskaźnik ten wyrażany jest w globalnych hektarach na osobę (gha/os.). Ten po raz pierwszy okazał się być większy niż zasoby biologiczne świata już w latach 80. W rankingu ekologicznych dłużników obejmującym 152 kraje zajmujemy 33. pozycję, a to wysokie miejsce wynika przede wszystkim z faktu, że produkcja energii pochodzi u nas głównie ze spalania węgla. Nasz ślad ekologiczny wynosi średnio 4 gha/os., tymczasem zdolność biologiczna Polski to 2.1 gha/os. To oznacza, że wykorzystujemy prawie dwa razy więcej, niż Ziemia mogłaby nam zaoferować, gdyby wszyscy korzystali z jej bogactw w takim samym stopniu. Dla pocieszenia, największy narodowy ślad ekologiczny mają USA oraz Chiny. Każde z tych państw konsumuje jedną piątą zasobów Ziemi, łącznie zjadają aż 42% ziemskich zasobów! Podczas gdy jednak Chińczycy wykorzystują średnio 2.1 gha/os., mieszkańcy USA dla zaspokojenia swoich potrzeb wymagają średnio aż 9.2 gha/os. Jeśli wszyscy na świecie żyliby tak, jak Amerykanie, zjadalibyśmy dzisiaj 4,5 planety. Tegoroczny raport ujawnia, że przeciętny mieszkaniec Ziemi potrzebuje 2,7 gha/os., aby zaspokoić swoje życiowe potrzeby. Tymczasem, jeżeli podzielimy powierzchnię produkcyjną Ziemi przez liczbę jej mieszkańców, okaże się, że na jedną osobę przypada tylko 2,1 gha! Mamy więc jeszcze drobną rezerwę, ale jeśli nie zmienimy naszych zachowań, nawyków, będziemy potrzebowali kolejnej planety, by utrzymać obecny styl życia. Tekst powstał na podstawie raportu WWF Polska. Opublikowany na portalu TermoDom.pl: http://www.termodom.pl/news/zyjemy_na_kredyt Na stronie podpowiadamy, jak możesz zmierzyć swój ekologiczny ślad.

Zagadnienia: ekologia, kryzys, energia, klimat print