Your "enemy" is your best friend

blank

Witajcie, Spokojnie, nie będzie po angielsku, ale oczywiście tradycyjnie po Polsku. Tytuł tego wpisu ( Twój "wróg" jest Twoim najlepszym przyjacielem ), oddaje nie mniej doskonale, to co po krotce chcę Wam dzisiaj przedstawić. Czy wiesz co najlepszego w historii firmy Coca Cola wydarzyło się od początku jej trwania ? Odpowiedź brzmi: Pepsi Cola ! Tak, tak, nie przesłyszałaś się Droga czytelniczko, Drogi czytelniku. To, że "wyrósł" jej potężny konkurent, co więcej, to że sama ona ( Cola ) w pewien sposób utrzymywała go przy życiu w pewnej chwili spowodowało, że Coca Cola jest dzisiaj tym czym jest i jest tu gdzie jest. Właśnie Pepsi i jej działania mobilizowały Colę do jeszcze większej pracy, bardziej niż co innego mimo, że i tak była o "lata świetlne" z przodu ( przed Pepsi ) i wydawać by się mogło, że nie musi już nic robić, a i tak zostanie na szczycie jeszcze przez bardzo długi czas. I to jest właśnie ogromny błąd, który również i dzisiaj popełniają zarówno firmy , jak i osoby, które do czegoś doszły, które coś osiągnęły. Zawsze jest coś do zrobienia - ZAPAMIĘTAJ TO ! To, że dotarłeś na szczyt, nie oznacza, że już koniec pracy i teraz będziesz czerpał profity ! Jest dokładnie odwrotnie, to właśnie teraz zaczyna się prawdziwa praca, bo dojść na szczyt potrafi wielu, naprawdę uwierz mi WIELU, ale utrzymać się na nim, to już domena garstki najlepszych. Kiedy masz w swoim pobliżu, nie koniecznie wroga, ale silnego, prężnego konkurenta, to módl się aby on trwał, ale zaraz po modlitwie bierz się do działania aby cały czas być o krok z przodu przed nim. Mały krok, ale przed Twoim konkurentem wystarczy...do tego abyś później zrobił kolejny i może już nieco większy krok :) Nic i nikt nie motywuje tak silnie jak właśnie dobra konkurencja. Z pewnego już doświadczenia swojego wiem, że właśnie czasami na ludzi, na których żadne inne metody motywacyjne wcześniej nie działały, właśnie pojawienie się, choć lepszym słowem jest tutaj: zdefiniowanie / określenie konkurenta ( bo on jest w Twoim sąsiedztwie, tylko tego nie dostrzegasz bardzo często ), powodowało cuda. Osoby te z dnia na dzień zmieniały się nie do poznania, oczywiście na dobre ! Z mojego "podwórka" odwołam się do przykładów sportowców...zachodnich niestety, ponieważ w Polsce cały czas pokutuje przekonanie, że konkurencja w zespole to nic dobrego, zawodnicy się obrażają i cierpią na tym wszyscy ( oczywiście jest coraz więcej wyjątków od tego na szczęście ). Tylko ci co rozumieją, że właśnie konkurencja, konkurentka, konkurent podwyższają nasze umiejętności, nie bezpośrednio, ale pośrednio przez podwyższanie swoich , ten wygra. Najlepsi sportowcy wiedzą o tym doskonale. Kiedyś szef Coca Coli powiedział, że gdyby nie Pepsi i gdyby nie zdrowa rywalizacja miedzy nimi ( jak wiecie obecnie obie firmy radzą sobie świetnie, bo proces ten działa w dwie strony = relacja WIN-WIN ), Coca Cola prawdopodobnie by upadła ! Dlatego właśnie rozejrzyj się dookoła siebie, znajdź w swoim fachu konkurenta i zacznij się z nim mierzyć. Dowiedz się w czym one jest lepszy od Ciebie, a w czym Ty górujesz nad nim i zacznij minimalizować to w czym odstajesz od niego, a pogłębiaj to w czym jesteś lepszy, tak aby on ciebie nie dogonił, a wiesz mi on dokładnie wie, gdzie iw czym leży twoja przewaga... Miedzy innymi właśnie o tym będziemy mówili na moim najnowszym szkoleniu z automotywacji: "AUTOMOTYWACJA, czyli jak motywować siebie samego", które już 4 września poprowadzę w Warszawie. Chcesz wiedzieć więcej - sprawdź ten link: http://mitka-tc.pl/lang.pl/2/szkolenie/11 Serdecznie pozdrawiam, B

Zagadnienia: motywacja, cele, sukces, rywalizacja print