Kogo słuchasz, a kogo słuchać WARTO ?

blank

Dzień dobry ! No to kogo słuchasz, ale tak naprawdę ? Żony, męża, szefa, rodziców ? To ważne abyś zastanowił się nad tym i udzielił sam sobie odpowiedzi na to dosyć ważne pytanie. Dam Ci na to chwilę, a jak już sobie odpowiesz, to przeczytaj dalej... A gdzie na tej liście jesteś TY SAM !!! ? Jeśli jesteś, a tylko ja celowo Ciebie nie wymieniłem to jest nieźle, bo też jeszcze ważne jak i w jakich sytuacjach słuchasz siebie, natomiast jeśli Cię nie ma...przepraszam - jeśli Cię nie było :), to właśnie mam nadzieje, że od tego "wpisu" już będziesz. Pamiętaj musisz być na tej liście, co więcej - zawsze na pierwszym miejscu ! To niesamowite, ile przez nie słuchanie siebie samego tracimy, no bo kto zna nas lepiej od nas samych ? Bywają osoby, które twierdzą, że znają nas najlepiej - lepiej niż my sami. Nie wierz im ! Nikt nie zna Cie lepiej niż Ty sam, tylko często w ogóle z tego nie zdajesz sobie sprawy. A skoro jest tak, że sam znasz siebie najlepiej, to czasami warto się po prostu posłuchać, wręcz zapytać siebie co w danej sprawie, kwestii robić, choć czasami nie trzeba o nic pytać, a wystarczy tylko właśnie posłuchać... Często jest też tak, a w zasadzie zawsze, że Ty sam, twój organizm mówi Ci STOP stary, trochę za szybko zwolnij, ale my wydajemy się być głusi na jego wołanie. Dlaczego ? praca, styl życia, ciągły pościg, gonitwa i "zero" czasu dla siebie, bo nawet jak już jesteśmy w domu po pracy, z rodziną, to i tak większość z nas myśli o... pracy ! Ja tak kiedyś miałem, samemu skracając sobie urlop i myśląc tylko "a co się dzisiaj działo w biurze ?". Prosty przykład niesłuchania to ból. Gdzieś Cię boli, a skoro tak to znaczy, że organizm wcześniej próbował zasygnalizować Ci, że coś nie jest ok, ale Ty to zignorowałeś. A kiedy ból narasta to znaczy, że ciągle tego nie robisz - ciągle nie słuchasz samego siebie. Dopiero jak zainterweniujesz, np idąc do lekarza, wtedy ból mija. A czymże była owa Twoja interwencja, jak nie właśnie odpowiedzią na działania Twojego organizmu. A skoro odpowiedziałeś, to wcześniej w końcu musiałeś posłuchać... Dzisiaj chce Ci powiedzieć i innym, nieco bardziej "odlotowym" sposobie słuchania siebie samego, jakim jest medytacja vel relaksacja. To że medytacja działa nie ulega żadnej wątpliwości. Co ciekawe, wytrawni mistrzowie medytacji potrafią w 15 minut tak zrelaksować swoje ciało, że normalny człowiek potrzebuje do tego 8h snu, co i tak często nie daje takich samych efektów jak podczas ich medytacji. Czym że jest ta medytacja ? To i łatwe i trudne pytanie, bo dla każdego może być czym innym. Ja Ci dzisiaj powiem, czym jest dla mnie. Dla mnie medytacja, czy tez "bardziej z polska" relaksacja, jest właśnie posłuchaniem swojego ciała. Jest tą chwilą kiedy mamy możliwość dowiedzieć się od swego ciała co, gdzie jest dobrze, a co, gdzie już nie. To ta chwila kiedy dostajemy często gotowe rozwiązania spraw nad którymi pracujemy, to wreszcie chwile kiedy masz szanse - często po raz pierwszy w życiu usłyszeć swój własny oddech, w którym jest niesamowita moc! oraz, co może jeszcze ważniejsze, świadomie pooddychać. Ktoś kiedyś powiedział "pokaż mi jak oddychasz, a powiem Ci jak żyjesz" i absolutnie zgadzam się z tym stwierdzeniem, co więcej ja powiem "pokaż mi jak oddychasz, a powiem Ci jak nie żyjesz ", a jak żyć byś mógł zmieniając tylko sposób w jaki oddychasz. I właśnie między innymi o tym będzie nasze pierwsze spotkanie z cyklu MOWY MOTYWACYJNE-spotkanie nr 1 "Relaksacja". Gorąco zapraszam. I mimo iż będzie o motywacji, czyli energii, sile, to także trochę "zwolnimy" i zastanowimy się jak jeszcze możesz i w jakich sytuacjach, posłuchać jeszcze inaczej swojego ciała / siebie samego... A teraz zamknij oczy, weź głęboki wdech i zaaaczynaaaamyyyyy :) BM

Zagadnienia: motywacja, sukces, samoświadomość, medytacja print