51.9806493 22.7775899

ARKADIUSZ SZYSZKO

Pokaż kontakt e-mail, www
Poproś o ofertę
Umów spotkanie

ul. Podrzeczna 13Międzyrzec Podlaski

Zadzwoń i poinformuj Firmę, że dzwonisz z nf.pl

lub podaj numer telefonu i poczekaj na kontakt od firmy

O nas

O mnie    Związany jestem z Międzyrzecem Podlaskim odurodzenia. Od dzieciństwa miałem kontakt z rzeźbą, mój stryj jestznanym w mieścierzeźbiarzem. To jego pracę podpatrywałem odnajmłodszych lat, jednak bez żadnego wymiernego efektu. Jako młodychłopak wolałem kopać w piłkę iłowić ryby na międzyrzeckiejżwirowni, później chciałem zostać muzykiemi nauczyłem się graćna gitarze. Moje młodzieńcze zainteresowania całkowicie niewskazywały, (pomimo tradycji rodzinnych) na to bym kiedykolwiekmógłsię zająć rzeźbiarstwem. Aż do momentu, w którym poznałemkobietę swojego życia, a był to rok 1997.Pierwszą swojąpłaskorzeźbę (przy dużej pomocy stryjaDariusza, odktórego otrzymałem pierwsze swoje dłuto) wykonałem w drewnieolchowym. Przedstawiała ona Jezusa w Koronie Cierniowej był toprezent, wtedy dla mojej dziewczyny, obecnie żony. Może małooryginalny - niektórzy piszą wiersze, śpiewają serenady dla swoichwybranek,ja wpadłem na taki właśnie pomysł. Chciałem zaimponowaćswojej dziewczynie, byłato również chęć zmierzenia się z czymśnowym, pomyślałem to nie jest trudne musi mi się udać. Wtedy nieplanowałem uprawiania tego rzemiosła na dłużej,miał to byćjednorazowy skok w bok. Ale wcale nie było łatwo, materiał byłbardzo trudny w obróbce, gdyby nie pomoc wspomnianego stryja mójplanspaliłby na panewce - prezent bardzo się spodobał, ale wpowietrzu odczuwało się powątpiewanie w moje artystyczne zdolności.Początek mojej przygodyz rzeźbą był trudny, trochę mnie tozniechęciło do dalszej pracy z drewnem, na jakiś czas zapomniałem osprawie. Jednak myśl o tym by coś jeszczespróbować wystrugaćpojawiała się często w mojej głowie. Okazją do kolejnych próbstworzenia czegoś z drewna było odnalezienie na strychu kompleturadzieckich dłutek, które pewnie kupiła moja mama na jednym zturystycznych wojaży na wschodzie. Wtedy to posiadając poważnyarsenał sprzętowy(sześć dłutek) przystąpiłem do kolejnychprób. Materiałem była tym razem topola, i tak powstała najpierwjedna później druga i trzecia płaskorzeźbaprzedstawiająca jakieśtwarze mojego projektu. Płaskorzeźby trafiły do moich znajomych,bardzo się spodobały - do dzisiaj nie wiem czy wtedy to byłatylko kurtuazja czy naprawdę wzbudziły zachwyt. Wszystko to działosię w przededniu podejmowania decyzji o kierunku studiów, jednaknie wpłynęło najego wybór, i tak zamiast artystą rzeźbiarzemzostałem socjologiem.    Chociaż nie kończyłem żadnych kierunkówartystycznych, jestem zapalonym rzeźbiarzem amatorem. Jest to mojehobby i jednocześnie pasja,która pozwala na jakiś czas oderwaćsię od codzienności i wzbogaca moje życie o nowe doświadczenia.Rzeźbięw drewnie, głównie są to płaskorzeźby o tematycesakralnej, ale również twarze, konie, kwiaty, herby i loga -materiał to lipa, ale również sosna i brzoza.Płaskorzeźbymalowane są bejcą i pokrywane lakierem wodnym lub woskiempszczelim. Mój dorobek w okresie1997-2007 to około 300 prac,niektóre z nich można znaleźć w Galerii znajdującej się na tejstronie. Są wśród nich również świeczniki, kwietniki i korpusynatrofea wędkarskie.Najchętniej rzeźbię w plenerze-jeżeli pogodana to pozwala, jak również w zaciszu przy piecu i dźwięku palącegosię drewna. Moje prace można było dotej pory obejrzeć wOsiedlowym Klubie Kultury Eureka, jak również podczas kiermaszuorganizowanego przez PSS Społem wszystko w Białej Podlaskiej.    Wyroby rękodzieła zyskują coraz większąpopularność, rzeźby i płaskorzeźby zamawiane są często jakoeleganckie prezenty, np.na śluby, chrzciny, pierwszą komunię czyjako wyraz wdzięczności zamiast tradycyjnego alkoholu. Wszystkichzainteresowanych moimi pracami proszę okontakt, z chęcią udzielęwskazówek dla początkujących rzeźbiarzy lub podzielę informacjami zkoleżankami i kolegami po fachu.Zapraszam do odwiedzin mojej stronyPozdrawiam Arkadiusz Szyszko