50.1014992 18.5543396

Dziennik SPEEDWAY.info.pl - Redakcja

Pokaż kontakt e-mail, www
Poproś o ofertę
Umów spotkanie

Kaszubska 1Rybnik

Zadzwoń i poinformuj Firmę, że dzwonisz z nf.pl

lub podaj numer telefonu i poczekaj na kontakt od firmy

O nas

Z historii SPEEDWAY.info.pl Wspomnienia naczelnego czyli
historia spisana pierwszego vortalu żużlowego
Moja
przygoda z siecią Internet rozpoczęła się od stworzenia
nieoficjalnej strony klubowej gdańskiego Wybrzeża. Zniechęcony
podejściem ówczesnego prezesa klubu postanowiłem zarzucić temat
przekazując stronkę znajomemu, który mi przy jej tworzeniu pomagał.
Były to czasy, kiedy żużel w Internecie istniał tylko na Polskiej
Żużlowej Liście Dyskusyjnej. Zachęcony właśnie dyskusją na tej
liście o konieczności powstania portalu o czarnym sporcie
postanowiłem podjąć rękawice. I tak w marcu 2000 r. serwis
SPEEDWAY.l.pl rozpoczął swoją działalność. Był to pierwszy vortal
żużlowy w sieci globalnej Internet. Kilka dni później wystartował
kolejny całkowicie niesłusznie reklamowany jako ten pierwszy.
Po kilku miesiącach działalności prawa do serwisu odsprzedałem
hubowi Poland.com (o portal walczyli Poland.com i Ahoj.pl), gdzie
nigdy nie doznał zaszczytu ujrzenia światła dziennego, gdyż przez
rok czasu trwały nie-intesywne przygotowania mające na celu
rozbudowę baz danych o historyczne dane. Serwis nie miał tej
przyjemności zadebiutować na poważnej, w roku 2001 mocno promowanej
platformie, gdyż chwilę później hub ogłosił upadłość. Serwis
powrócił w moje władanie. Przygotowywałem się do ponownego startu,
kiedy dostałem sms-a od Łukasza Pietkiewicza z propozycją fuzji z
jego serwisem o żużlu. Propozycję przyjąłem, do dnia dzisiejszego
jesteśmy przyjaciółmi a chwilę później dołączył do nas jeszcze
Krzysztof Magiera. Fuzja trzech serwisów żużlowych oficjalnie
nastąpiła 11 lipca 2002 r. i doprowadziła do powstania poważnego
wydawnictwa internetowego o tematyce sportu żużlowego pod
interesującą domeną SPEEDWAY.info.pl. Dnia 26 lutego 2003 r.
SPEEDWAY.info.pl został wpisany do rejestru dzienników i czasopism
pod numerem 925 przez Sąd Okręgowy w Gdańsku I Wydział Cywilny.
Tytuł prasowy został zarejestrowany w międzynarodowym systemie
informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczony symbolem ISSN
1730-5071. I tym samym oficjalnie stałem się wydawcą i redaktorem
naczelnym co napawało mnie dumą.Szata graficzna po fuzji
naszego serwisu (źródło: web.archive.org) Nie tylko jako pierwsi
stworzyliśmy dość obszerny portal o żużlu (pamiętam do dzisiaj jak
Łukasz całe dnie i noce wrzucał do naszej bazy danych archiwalne
wyniki zawodów nie robiąc sobie przerwy nawet na jedzenie) ale i
przecieraliśmy szlaki obecnym portalom sportowym. Pamiętam jak
ciężko było zdobyć akredytację, gdzie nie tylko działacze, ale i
sami zawodnicy notorycznie zadawali to samo pytanie: a co to jest
ten portal żużlowy? Traktowali nas jak gazetkę szkolną. Ciężko było
zyskać poważanie i uznanie środowiska żużlowego. Udało się to
dopiero, kiedy w 2003r. wpadłem na pomysł zorganizowania aukcji
internetowej mającej na celu zebranie pieniążków na drobne upominki
świąteczne dla poszkodowanych w wypadkach na torze żużlowców. Akcja
zakończyła się wielkim sukcesem! Kluby i sponsorzy ufundowali wiele
gadżetów sportowych, w tym plastrony Unii Leszno, w których klub
ten zdobył mistrzostwo Polski! Na święta powędrowały prezenty do
wielu żużlowców. Później również okazaliśmy się pionierami jeszcze
w wielu innych dziedzinach organizując pierwszą relację na żywo z
zawodów towarzyskich pomiędzy Wybrzeżem Gdańsk, a Starem Gniezno
czy też publikując pierwszą wideo relację, którą wykonałem aparatem
cyfrowym podczas zimowego obozu przygotowawczego Wybrzeża Gdańsk w
Cetniewie. Warto pochwalić się również pomocą w organizacji finału
mistrzostw Europy w Rybniku. Nie sposób wymienić wszystkie nasze
sukcesy! Kiedy ludzie poznali potencjał sieci globalnej Internet
nastał wysyp różnej maści portali żużlowych, które chcąc
przyciągnąć redaktorów płaciły im za publikacje oraz relacje
on-line. Nasza redakcja była przedsięwzięciem typowo hobbystycznym,
nie było mowy o żadnym wynagrodzeniu. Jedynym przywilejem była
akredytacja i okazja do poznania żużlowców, spojrzenia na rozgrywki
poprzez pryzmat parku maszyn. Przez długi czas było to ogromnym
magnesem dla przyszłych dziennikarzy. Kilku naszych wychowanków
do dnia dzisiejszego trudzi się tą profesją pisując dla poważnych
wydawnictw a jeden z ojców sukcesu redakcji jest obecnie prezesem
klubu z Gniezna. Czując spory oddech konkurencji postanowiliśmy
zawiesić portal na rzecz nowej formy dystrybucji treści - dziennik
e-mail otrzymywany każdego dnia prosto na skrzynkę pocztową naszych
czytelników. Pomysł okazał się wówczas strzałem w dziesiątkę!
Redakcja SPEEDWAY.info.pl za moich czasów to przede wszystkim
ludzie, redaktorzy, którzy ją tworzyli oraz jej główna siła
napędowa czyli Łukasz Pietkiewicz i jego brat Rafał, Krzysztof
Magiera, Arek Rusiecki, Karol Lejman i Artur Olkowicz, a także
Tadek Malinowski, który obecnie opiekuje się redakcją. Ceniliśmy
sobie współpracę, wspólne spotkania podczas zawodów oraz przede
wszystkim niezależność. Nie mógłbym pominąć najpiękniejszych chwil
do których często wracam myślami czyli zjazdu integracyjnego
połączonego z organizacją zawodów na quadach dla dziennikarzy z
naszej redakcji i zaprzyjaźnionego magazynu Taśma w górę. Do
takiego spotkania integracyjnego doszło dwukrotnie. Raz w 2003r. w
Wejherowie i rok później w Krynicy Morskiej. To był szalony czas,
pełen zabawy i radości. W końcu mieliśmy okazję do spotkania, bo
przecież każdy z nas był z innej części Polski zaś nasze zawody na
quadach przeszły już do legendy...
youtube}LUBerOmdpbE amplist=UUv1OSvO7x6s0jHdZzwr3yog ampindex=1 ampfeature=plcp/youtube}
Speedway Junak Quad 2003 i pierwszy zjazd redakcyjny z udziałem
ówczesnego żużlowca Wybrzeża, Marka Cieślewicza. Impreza pod
patronatem Prezydenta Miasta Wejherowa i Starosty Powiatu
Wejherowskiego z gościnnym udziałem redakcji Taśma w górę odbyła
się 11 lipca 2003 roku. Ekipa naszej redakcji podczas
organizowanego przeze mnie turnieju Speedway Quad Cup 2004 w
Krynicy Morskiej Marcin Lewandowski Wstecz