51.1256852 16.9802371

BITeo Sp. z o.o.

Pokaż kontakt e-mail, www
Poproś o ofertę
Umów spotkanie

ul. Legnicka 162/20Wrocław

Zadzwoń i poinformuj Firmę, że dzwonisz z nf.pl

lub podaj numer telefonu i poczekaj na kontakt od firmy

O nas

2012-01-08 BITeo.pl w TV! Działalność portalu BITeo.pl
została pozytywnie oceniona przez profesjonalnych inwestorów w II
edycji programu Dragons Den. Już samo zakwalifikowanie się do etapu
nagrań stanowi dla zespołu ważne wyróżnienie oraz szansę na
promocję i nie planowane, dodatkowe środki na rozwój działalności.
Pomysł na prezentację, długie przygotowania, casting, i wreszcie
nagranie oraz decyzja inwestorów... Ci jednak nie zdecydowali się
na zakup udziałów w spółce z uwagi na niewielką jeszcze skalę
działalności. Taką inwestycję uzależnili od określonego poziomu
przychodów i zysku. Nie mniej bardzo pozytywnie oceniamy to
medialne przedsięwzięcie dzięki któremu dotarliśmy z przekazem
legalnego obrotu treścią cyfrową do szerokiego grona odbiorców.
Spójrz jak się zaprezentowaliśmy....
2011-04-07 BITeo.pl - pierwsza w Polsce giełda plików Ponoć
w Internecie jest już wszystko… cóż na pewno jest wiele, ale wciąż
więcej do odkrycia. Ta myśl towarzyszyła autorom pomysłu BITeo.pl,
twórcom pierwszej w Polsce internetowej
giełdy plików. Model biznesowy jest prosty: BITeo.pl to wirtualna
platforma sprzedaży pomiędzy zarejestrowanymi tam użytkownikami.
Podobna do tej jaką oferują znane serwisy e-commerce, jak Allegro,
Świstak, czy eBay. Różnica polega na tym, że w przypadku BITeo.pl
przedmiotem handlu są wyłącznie pliki komputerowe. Sprzedawca,
osoba fizyczna lub firma wystawia pliki, których jest właścicielem
lub posiada prawo do ich rozpowszechniania. Wszystko to bez
formalizmów związanych podpisywaniem umów z BITeo i opłat za
wystawienie oferty. Kupujący, także za darmo przegląda zasoby
serwisu, szukając interesujących go plików. Transakcja
kupna-sprzedaży następuje wyłącznie między zainteresowanymi
stronami i w poszanowaniu praw autorskich i majątkowych nad czym
czuwają wyspecjalizowani moderatorzy. BITeo.pl pełni zatem rolę
pośrednika udostępniając przestrzeń dyskową na potrzeby składowania
plików. Dostarcza także narzędzi do wystawiania ofert i ich
promocji w serwisie. Za pomocą BITeo.pl dokonamy także bezpiecznych
transakcji, również z wykorzystaniem szybkich płatności
elektronicznych, a po zakończonych zakupach serwis udostępni
funkcjonalność opinii dla kontrahentów. A co można wystawić i kupić
na BITeo.pl? Najprostsza odpowiedź brzmi: wszystko, co może być
zapisane w postaci cyfrowej. I choć to mało precyzyjne stwierdzenie
to jednak obrazuje nieograniczone możliwości definiowania
przedmiotu transakcji przez naszych Użytkowników. To głównie dzięki
temu na platformie BITeo.pl kierunki handlu wyznaczają aktualne
trendy i potrzeby rynku, a nie podpisane umowy i zobowiązania. Nie
ograniczamy w tym zakresie naszych Klientów. Udostępniamy platformę
i pozostawiamy wolną rękę co do definiowania ofert sprzedaży, z
jednym tylko zastrzeżeniem, że przedmiotem handlu są legalne pliki
komputerowe. Nie ma wśród właścicieli portalu tolerancji dla
piractwa. Serwis jest otwarty na współpracę z policją oraz
organizacjami
pozarządowymi pomagającymi weryfikować oryginalność produktów z
wszelkich dziedzin nauki, kultury i rozrywki. źródło
2011-03-31BITeo.pl BITeo.pl - portal e-commerce, pierwsza i
jedyna w Polsce platforma do handlu plikami komputerowymi pomiędzy
zarejestrowanymi użytkownikami. Prosty i skuteczny model biznesowy
oparty na prowizji od sprzedaży, opłatach za pojemność kont i
wyróżnienia ofert. Użytkownicy BITeo.pl to dwie grupy osób:
sprzedawcy i kupujący.
Sprzedawcy to zarejestrowani Użytkownicy tworzący lub dystrybuujący
różnego rodzaju programy użytkowe, gry, ebooki, grafikę, muzykę,
dokumenty oraz wszystko co można zapisać w postaci cyfrowej. Mogą
to być zarówno firmy jak i osoby prywatne.
Kupujący to zarejestrowani Użytkownicy, którzy odnajdą w ofertach
interesujące ich pliki (produkty). Kupujący to zarówno osoby
prywatne, jak i firmy. Osoby prywatne kupują głównie pliki związane
z rozrywka (gry, muzykę, filmy) i hobby (ebooki, programy
użytkowe). Firmy w serwisie BITeo.pl znajdują dla siebie wszelkiego
rodzaju wyspecjalizowane programy użytkowe, gotowe komponenty,
modele (np. gotowe modele 3D wykorzystywane w grafice
komputerowej), zdjęcia i wzory dokumentów.
Mocne strony projektu:
- pierwszy tego typu portal na polskim rynku
- podpisane umowy partnerskie z dostawcami treści cyfrowych
- dofinansowanie 8.1
- ponad 7 tys legalnych plików w serwisie
- blisko 2 tys użytkowników
W Polsce konkurencja w kraju w dziedzinie handlu plikami jest
rozproszona i nastawiona na specjalizacje. źródło
2011-02-14Handel plikami w internecie Już od kilku lat
handel internetowy zdobywa w Polsce nowych zwolenników, którzy
cenią sobie wygodę, oszczędność czasu oraz pieniędzy. Największą
popularnością cieszą się ubrania, sprzęt komputerowy, AGD,
kosmetyki... A jak wygląda handel produktami cyfrowymi w naszym
kraju? Na Zachodzie handel plikami cyfrowymi z roku na rok cieszy
się coraz większym powodzeniem, a sprzedaż audiobooków, ebooków,
mp3 oraz gier powoli zaczyna wyprzedzać handel tradycyjnymi
towarami. Według danych udostępnionych przez amazon.com okazało
się, iż klienci tego wielkiego sklepu internetowego zamawiają
rocznie produkty za ponad miliard dolarów amerykańskich. W Polsce
również mogliśmy ostatnio zaobserwować pewne zmiany dotyczące
handlu plikami cyfrowymi. Empik.com wprowadził do swojej oferty
bardzo dużą ilość ebooków oraz czytnik, który umożliwia ich wygodne
przeglądanie oraz magazynowanie. Jednakże póki co, jest to dość
spory wydatek dla przeciętnego Polaka – sam czytnik OYO kosztuje
649,49 zł. Ceny bestsellerów w formacie cyfrowej nie różną się
zbytnio od cen tradycyjnych książek, choć za ich zakupem
przemawiają walory ekologiczne – do produkcji ebooków nie wycina
się drzew, nie używa farby drukarskiej, kleju, niepotrzebny jest
transport. Ebooki zajmują też mało miejsca. Ale czy Polacy
przekonają się do cyfrowej wersji, oczywiście legalnych książek?
Czas pokaże. Od jakiegoś czasu w Polsce można też kupować przez
internet pliki muzyczne w formacie mp3, chociażby za pośrednictwem
platformy iplay.pl. Jednak wielu młodych ludzi ciągle woli za darmo
ściągać muzykę z Sieci – Nie kupuję albumów moich ulubionych
zespołów w sklepach. Po prostu ściągam to co mi się podoba z
internetu. Jest to łatwe i szybkie, a ja nie tracę na muzykę kasy –
mówi Marek, student. Nie przejmuje się tym, że w ten sposób narusza
prawa autorskie artystów – Nie jestem piratem i nie zarabiam na
tym, co ściągam, więc z punktu widzenia prawa, wszystko jest OK.
-dodaje. Innego zdania są twórcy pierwszej w Polsce giełdy plików
cyfrowych, którzy swoją działalnością chcą promować swobodny handel
legalnymi plikami w internecie. Platforma BITeo.pl w ciągu roku
swojej działalności stała się miejscem, gdzie ponad 2000
zarejestrowanych użytkowników może swobodnie kupować, sprzedawać
lub wymieniać się legalnymi plikami komputerowymi. Na portalu
znajdziemy bardzo duży wybór ebooków, audiobooków, zdjęć, gier
komputerowych, oprogramowania, wzorów pism oraz plików mp3. Serwis
ciągle bardzo dynamicznie się rozwija – w jego zasobach znajduje
się aż 6 233 plików cyfrowych. - Plany na rok 2011 mamy bardzo
ambitne. Budowanie marki, ekspansywny marketing i nawiązywanie
kolejnych relacji partnerskich. Koniec roku 2011 pragniemy
świętować jako największy i najbardziej znany w Polsce portal
handlowej wymiany plików. Chcemy przekonać do nas kolejnych
użytkowników i pokazać im potencjał jaki tkwi w handlu plikami
komputerowymi. Ważne jest, aby uświadomić Polakom, że wymiana
treści cyfrowej w Internecie nie musi kojarzyć się z kajdankami, a
bardziej z dodatkowym i wysokim zarazem zarobkiem- powiedział
Jarosław Zarychta, wiceprezes spółki. Wszystko wskazuje na to, że
trendy z Zachodu powoli docierają do Polski. Zapewne, będzie
potrzeba trochę czasu, żeby zmienić mentalność Polaków i uświadomić
im, że internet to nie jest wielki sklep, w którym można nabrać do
koszyka, co tylko się podoba i pod koniec zakupów zgrabnym ruchem
ominąć kasę i nic za wybrane dobra nie zapłacić. źródło
2011-02-01Podzielmy się twórczością Rozmowa z Hanną
Spinalską, która w BITeo.pl pełni funkcję specjalisty ds. PR i
Social MediówKiedy zrodził się pomysł
serwisu?

To było w 2007 roku. Na początku BITeo.pl powstawało siłami
pomysłodawców Rafała i Jarka. Obaj są programistami. Po uzyskaniu
dotacji z Programu 8.1, prace nad dokończeniem portalu zostały
zlecone zewnętrznej firmie piszącej oprogramowania. Jakie
wcześniejsze doświadczenia mieli twórcy?

Serwis powstał za sprawą Rafała Grucy (obecnie jest prezesem
zarządu) oraz Jarosława Zarychty (wiceprezes). Ten pierwszy przez
kilka lat pracował jako projektant i programista w dużej instytucji
finansowej. Podczas studiów jak i w późniejszej pracy miał do
czynienia z najnowszymi technologiami związanymi z rynkiem
informatycznym, w szczególności tymi, które wykorzystuje się w
nowoczesnych portalach internetowych. Obecnie do jego głównych
obowiązków w pracy należy projektowanie oraz realizacja nowych
funkcjonalności w systemach sprzedażowych firmy. Drugi z
pomysłodawców portalu jest absolwentem Politechniki Wrocławskiej
oraz Wyższej Szkoły Bankowej. Ma doświadczenie projektanta
programisty baz danych (OCA) i aplikacji internetowych. Od dwóch
lat jest również koordynatorem i kierownikiem projektów w jednej z
największych w Polsce firm z branży IT. Odpowiada za planowanie w
projekcie, zarządzanie harmonogramem, ryzykiem, zasobami itp.
Obecnie w BITeo pracują również administratorzy, a więc dwóch
inżynierów systemowych, którzy zapewniają utrzymanie ruchu w trybie
24/7, moderator, czyli osoba zajmująca się bieżącą obsługą portalu,
wsparciem dla użytkowników oraz weryfikacją legalności zasobów są
też handlowcy, którzy zajmują się pozyskiwaniem nowych użytkowników
oraz opieką nad zarejestrowanymi już internautami. I oczywiście,
jest jeszcze specjalista ds. PR oraz Social Mediów – czyli ja.
Łącznie pracuje osiem osób. Jak długo trwało uruchomienie
serwisu?

Cały proces zajął trzy lata – od fazy projektowania aż po
uruchomienie w styczniu tego roku. Jaki jest w tej chwili
ruch na portalu?

Mamy około 500 unikatowych wejść dziennie, ok. 4000 odsłon, kilka
transakcji tygodniowo, blisko 5000 plików, ą500 ofert sprzedaży.
Wszystko to rośnie w tempie około pięciu procent miesięcznie.
Obecnie trwa kampania marketingowa mająca na celu pozyskanie jak
największej liczby sprzedawców. Jeszcze w tym roku położymy nacisk
także na zwiększenie liczby kupujących, aby systematycznie
zwiększać obroty w serwisie. Stały kontakt z użytkownikami
utrzymujemy również poprzez portale społecznościowe. Jak
układa się współpraca z PARP-em?

Współpracę tę można podzielić w następujący sposób: po pierwsze –
kontakt z samą agencją rozwoju przedsiębiorczości oraz po drugie –
współdziałanie z instytucją pośredniczącą, czyli w naszym przypadku
Wrocławską Agencją Rozwoju Regionalnego (WARR). Zacznę od punktu
drugiego – tu na współpracę nie można narzekać. Zawsze jest osoba,
z którą można się skontaktować, wnioski rozpatrywane są w terminie,
a udzielane informacje – rzeczowe i bardzo pomocne. Z PARP-em jest
trochę gorzej, głównie chodzi o problemy w dodzwonieniu się.
Rozliczenia nie idą w takim tempie, jak spodziewała się większość
firm prowadzących projekty. Jest to głównie spowodowane mnogością
dokumentów, które należy złożyć, co przekłada się na większe
prawdopodobieństwo pojawienia się błędów. Jaki jest model
biznesowy portalu?

Istnieje kilka Ÿródeł przychodu. Po pierwsze – marża naliczana w
momencie powstania transakcji zakupu pliku w serwisie. Dla
większości użytkowników jest oferowana standardowa wartość marży. W
przypadku kluczowych klientów, czyli osiągających duże obroty, lub
takich, na których istnieniu w serwisie będzie nam bardzo zależeć,
wysokość marży będzie ustalana indywidualnie. Po drugie – opłaty za
udostępnienie użytkownikom przestrzeni dyskowej na potrzeby
składowania plików, które mogą być następnie przez nich wystawione
na sprzedaż na stronach serwisu. Przewidziane jest kilka kont
różniących się maksymalną przestrzenią dyskową, jaka może być
wykorzystana przez użytkownika. Po trzecie – opłaty pobierane za
promowanie sprzedawanych plików poprzez sprzedaż różnego rodzaju
wyróżnień. I po czwarte wreszcie – zyski z odpłatnego udostępniania
przestrzeni reklamowej w serwisie. Ponieważ firma w początkowej
fazie działania nie ma wyrobionej marki, planowane jest nawiązanie
współpracy z internetową siecią reklamową. Gdy dochody z reklam
odpowiednio się powiększą, planowane jest stworzenie działu firmy
zajmującego się pozyskiwaniem reklamodawców. Można będzie wtedy
zrezygnować z usług zewnętrznych, co przełoży się na zwiększenie
zysku z reklam. Natomiast obecnie w realizacji projektu pomocne są
przede wszystkim fundusze przyznane z POIG, działanie 8.1.
Przyznana nam kwota to ponad 200 000 zł na realizację serwisu i
jego pierwszy rok działalności. Czy portal już zarabia na
siebie?

Na razie – nie. Przy założeniu, że uda się pozyskać kapitał na
rozwój, serwis zacznie na siebie w pełni zarabiać już w drugim roku
działalności, po dokapitalizowaniu spółki. Tymczasem nie
znaleŸliśmy silnego partnera finansowego, jednakże poszukiwania
oraz wstępne rozmowy trwają. A jeśli nie będzie inwestora,
kiedy według biznes planu ma nastąpić „punkt przełomu”? Ile
dziennie trzeba sprzedać plików, aby serwis był
rentowny?

Serwis bez dokapitalizowania będzie się rozwijał znacznie wolniej,
głównie z powodu ograniczonych nakładów na promocję. Bez niej
trudno obecnie wyobrazić sobie dotarcie do szerokiego grona
internautów. Nie można wprost określić liczby dziennie sprzedanych
plików, która zapewniłaby rentowność są one bowiem w różnych
cenach, a i koszty zmienne spółki kształtują się różnie.
Szczegółowe prognozy finansowe stanowią tajemnicę spółki.
Co z moderacją? Owszem, mówisz, że macie moderatora, ale
jeśli plików w serwisie przybędzie, to jakie planujecie wdrożyć
mechanizmy zapobiegające sprzedaży np. pirackich gier?

Planowane jest uruchomienie mechanizmu porównania sum kontrolnych
plików, który ma uchronić przed kupowaniem plików i wystawianiem
ich ponownie na BITeo, mimo że zabrania tego licencja. Nasze pliki
muzyczne mają stemple, a zdjęcia znaki wodne. Nie istnieją
natomiast skuteczne mechanizmy wyszukiwania pirackiego kontentu.
Dlatego moderator, ale przede wszystkim użytkownicy serwisu
dostarczają informacji o podejrzanych plikach. Takie oferty są
natychmiast blokowane do czasu wyjaśnienia. Nie boicie się,
że serwis sprzedający „wszystkie cyfrowe pliki” stanie się
śmietnikiem, w którym znalezienie czegoś wartościowego będzie
bardzo trudne? Bo skoro nie ma żadnej selekcji, to dzieciaki mogą
sprzedawać swoje wypracowania za złotówkę…

Wręcz przeciwnie, zachęcamy każdego do dzielenia się swoją
twórczością. Wypracowanie za ą zł nie zainteresuje studenta
politologii, ale sprzeda się setki razy wśród uczniów z gimnazjum.
To też portal dla nich. Aby jednak nie zasypać kontentu tzw.
drobnicą, wdrażamy mechanizm tagowania oraz przebudujemy profil
użytkownika i wyszukiwarkę. Na razie wyraŸnie ją
zoptymalizowaliśmy. Wprowadzimy jednak innowacyjne rozwiązanie
wyszukiwania plików na podstawie danych z profilu użytkownika.
Czy planujecie w przyszłości wprowadzić na przykład usługę
ochrony plików DRM-ami?

Nie. Jesteśmy platformą sprzedaży, wirtualnym targiem czy giełdą.
To od użytkownika zależy, czy i jak zabezpieczy swoje produkty.
Serwis idzie w stronę zabezpieczenia samej transakcji, także od
strony praw autorskich. Sankcje za łamanie praw twórców będą
dotkliwe.

Co z tzw.wirtualnymi przedmiotami – czyli na przykład mieczem do
World of Wordcraft? Czy też można je u was wystawiać na
sprzedaż?

Jeżeli licencja produktu World of Wordcraft nie zabrania handlu
takimi plikami to tak, można wystawić je na BITeo.pl. Jakie
macie plany na przyszłość serwisu?

Przede wszystkim chcemy pozyskać inwestora, który wniesie kapitał
niezbędny do zwiększenia tempa rozwoju portalu. Drugą, bardzo ważną
dla nas sprawą jest wypromowanie marki BITeo jako synonimu
legalnego handlu treścią cyfrową w Polsce. I na koniec
pytanie techniczne. W jakiej technologii wykonany jest serwis? Jaki
jest język programowania?

Serwis wykonany jest w sprawdzonych i skalowalnych technologiach:
PHP i JavaScript oraz Java. Pracuje w oparciu o bazę PostgreSQL.
Dziękuję za rozmowę
Piotr A. Wasiak źródło 2011-01-10 Chomik w potrzasku
Chomikuj.pl miał być, według założeń jego twórców, połączeniem
dysku internetowego oraz społeczności internautów skupionej wokół
plików cyfrowych. Jednak brak kontroli nad zamieszczanymi tam
treściami spowodował, że w serwisie pojawiły się w bardzo dużych
ilościach pirackie pliki. Jak na cały proceder zareagowali twórcy
Chomikuj.pl, właściciele nielegalnie zamieszczanych treści oraz
konkurencja?
W regulaminie serwisu Chomikuj.pl (www.chomikuj.pl) można
przeczytać, że użytkownicy mają zakaz dzielenia się plikami
cyfrowymi, które są chronione prawami autorskimi. Każdy, kto uzna,
że w serwisie znajdują się podejrzane pliki, może je zgłosić do
moderacji i jeśli faktycznie doszło do złamania prawa, to treści
zostaną usunięte z serwera i system nie pozwoli w przyszłości na
ich ponowne dodanie do bazy. Tyle mówi regulamin, a jaka jest
rzeczywistość? Serwis wciąż jest w posiadaniu pirackich plików –
muzyki, książek i wielu innych. W związku z tym wydawcy zrzeszenie
w Polskiej Izbie Książki postanowili spełnić swoje groźby sprzed
kilku miesięcy i złożyć pozew przeciwko Chomikuj.pl za jawne i
bezkarne naruszanie oraz łamanie praw autorskich. Sprawa toczy się
już od prawie roku, ponieważ to właśnie wtedy Polska Izba Książki
zagroziła serwisowi wytoczeniem procesu, ze względu na dużą liczbę
nielegalnie zamieszczonych tam książek. Dzięki negocjacjom
prowadzonych z Chomikuj.pl, wydawcy otrzymali zgodę na usuwanie
pirackich kopii publikacji. Jednakże serwis nie reagował
wystarczająco szybko na prośby wydawców dotyczących kasacji
pirackich plików. Na dodatek właściciele serwisu zdecydowali, że
administratorzy Chomika nie muszą monitorować tego, co znajduje się
na serwerach. Tę odpowiedzialność zrzucili na właścicieli praw
autorskich, którzy są oburzeni tym faktem. Z punktu widzenia
Polskiej Izby książki proces przeciwko Chomikuj.pl jest
nieunikniony. Dodatkowo wydawcy chcą zgłosić na policję
powiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Domagają się od serwisu
całkiem pokaźnego odszkodowania. Chomikuj.pl miałoby zapłacić
trzykrotną wartość rynkową książki za każde udokumentowane pobranie
z serwisu. Najdziwniejsze jest to, że właściciele serwisu, który
opinii publicznej kojarzy się przede wszystkim z piractwem, nie
przejmują się zbytnio oskarżeniami. Piotr Hałasiewicz z Chomikuj.pl
twierdzi, że serwis działa legalnie, a to, że niektórzy użytkownicy
wykorzystują go do nieautoryzowanej dystrybucji plików nie leży tak
naprawdę w gestii serwisu. Według niego Chomikuj.pl to narzędzie
jak każde inne, które można wykorzystać dobrze lub źle. Nie od dziś
wiadomo, że serwisy takie jak Chomikuj.pl czerpią zyski głównie z
ruchu wywołanego przez użytkowników oraz z płatnych kont typu
Premium. Ostatnio Chomik zaproponował swoim odbiorcom sklep, gdzie
będą mogli legalnie kupić pliki cyfrowe. Czy taki zabieg, nie
pokazuje, że jednak serwis ma coś poważnego na sumieniu i chce się
zrehabilitować? Hałasiewicz tłumaczy dlaczego właściciele serwisu
postanowili pójść tą drogą - Jestem przekonany, że większość ludzi
chce być uczciwa i legalnie pozyskiwać interesujące ich treści. W
mojej ocenie, główna przyczyna piractwa internetowego leży w braku
przyjaznych źródeł, w których przeciętny użytkownik (taki, którego
przeraża np. słowo torrent) miałby łatwy i szybki dostęp do
szerokiej oferty legalnych treści cyfrowych po przystępnych cenach.
Z tezą tej wypowiedzi nie można się zgodzić. W polskim internecie
działa kilka serwisów, gdzie internauci mają dostęp do szerokiej
oferty legalnych plików cyfrowych. Taką platformą jest na przykład
BITeo.pl ( www.biteo.pl ) z Wrocławia. Serwis
działa od początku tego roku i coraz bardziej zyskuje na
popularności, o czym mogą świadczyć liczne firmy współpracujące z
portalem, które postanowiły za jego pośrednictwem sprzedawać swoje
towary w postaci plików cyfrowych oraz wzrastająca z każdym dniem
liczba użytkowników, zarówno kupujących jak i sprzedających swoją
twórczość. - Taka platforma do handlu treścią cyfrową pomiędzy
zarejestrowanymi użytkownikami to w naszym kraju nowość-mówi
Jarosław Zarychta współtwórca portalu BITeo.pl. -Jednak nie
wszędzie tak jest. W USA, czy w krajach Europy Zachodniej towar
cyfrowy na półkach internetowych sklepów od dawna nikogo nie dziwi,
a sam właściciel platformy handlowej nie musi przy okazji każdej
rozmowy tłumaczyć i zapewniać, że działa legalnie. W Polsce na złą
opinię tego rynku zapracowali sami przedsiębiorcy, właściciele
takich serwisów jak odSiebie.com, czy chomikuj.pl, którzy
tolerowali łamanie prawa przez użytkowników swoich portali. Portal
BITeo.pl ma przed sobą niełatwą misję. Zmierzyć się z duchami
przeszłości polskiego Internetu i wyjść naprzeciw tym firmom i
Internautom, a jest ich większość którzy w wirtualnym świecie
działają legalnie. W regulaminie serwisu znajduje się zapis o
odpowiedzialności Użytkownika za wystawienie nielegalnych plików i
zapewniam, że nie jest to kolejny kamuflaż dla nieuczciwej
działalności biznesowej jak w przypadku wspomnianych serwisów.
Sprzedający łamiący na BITeo.pl prawa autorskie spotka się z
reakcją moderatorów serwisu i właściwych organów ścigania tego
rodzaju przestępstw. Wybraliśmy niełatwą drogę do sukcesu ale
wierzymy, że i w naszym kraju jest właśnie miejsce i czas na jego
osiągnięcie.źródło2010-10-21Nie tylko Nasza
Klasa: wrocławskie firmy podbijają Internet Wrocław co roku plasuje
się bardzo wysoko w rankingach najdynamiczniej rozwijających się
miast w Polsce. To przede wszystkim zasługa jego mieszkańców,
którzy słyną ze swojej przedsiębiorczości, pomysłowości i
nowoczesności. To właśnie ze stolicy Dolnego Ślaska pochodzi
najsłynniejszy polski serwis społecznościowy Nasza Klasa. Jednak na
tym jednym portalu świat wrocławskiego e-biznesu się nie kończy. Na
rynku pojawili się już nowi poważni gracze.
Wiele nowoczesnych portali powstaje z myślą o ludziach
korzystających na co dzień z internetu i w odpowiedzi na ich wciąż
rosnące potrzeby. Tak właśnie było z serwisem Biteo.pl (
www.biteo.pl ). Jest to pierwsza w polskim
internecie giełda handlowej wymiany plików komputerowych - miejsce,
gdzie każdy może założyć sobie konto, by sprzedawać oraz kupować
pliki cyfrowe. Serwis powstał z myślą o legalnej wymianie plików,
dlatego też wszystkie transakcje odbywają się z zgodzie z polskim
prawem. - Pomysł na BITeo narodził się w 2007 roku jako konkretna
odpowiedź na nieudane próby znalezienia w polskim Internecie
miejsca, w którym każdy, bez zbędnych ograniczeń i w poszanowaniu
prawa mógłby sprzedawać i kupować dowolne produkty cyfrowe w
postaci plików komputerowych - mówi Jarosław Zarychta, wiceprezes
spółki. Serwis dynamicznie się rozwija – w ofercie Biteo.pl ma już
1450 unikalne i legalne pliki cyfrowe, które można dodawać w ośmiu
kategoriach tematycznych – audio, dokumenty, e-booki, foto,
grafika, gry, oprogramowanie oraz programy komputerowe. Ostatnio
serwis rozpoczął współpracę z wydawnictwem Promatek z Częstochowy,
które za jago pośrednictwem rozpoczęło sprzedaż audiobooków z
bajkami dla najmłodszych.
Kolejnym ciekawym serwisem z Wrocławia jest Znany Lekarz (
www.znanylekarz.pl ). Pomysłodawcy portalu chcieli dać internautom
możliwość wyrażenia opinii – zarówno pozytywnych jak i negatywnych
o lekarzach, z którymi mieli styczność. Serwis się przyjął i
odniósł sukces, o którym może świadczyć bardzo duża baza lekarzy –
aż 38 tysięcy oraz liczba opinii – 222 tysięcy. Strona jest
przyjazna użytkownikom. W oczy od razu rzuca się wyszukiwarka. Na
portalu znajdują się również rankingi najlepszych lekarzy w
poszczególnych miastach, co również może być przydatne w
znalezieniu najbardziej kompetentnego pracownika służby
zdrowia.
Favore.pl ( www.favore.pl ) to portal, który powstał z myślą o
osobach zajmujących się handlem oraz kupnem różnego rodzaju usług
za pośrednictwem internetu. Jest to serwis przeznaczony przede
wszystkim dla sektora małych oraz średnich przedsiębiorstw. Swoje
usługi mogą tam reklamować wszyscy przedsiębiorcy, a co za tym
idzie, mają możliwość dotarcia ze swoją ofertą do większej rzeszy
potencjalnych klientów. Portal posiada bardzo dużą bazę
przedsiębiorców z całej Polski, którzy są przyporządkowani do
kategorii, która najlepiej obrazuje obszar, w którym działają.
Użytkownicy mogą też poszukać interesujących ich usług w
poszczególnych miastach. Serwis wypełnił lukę na internetowym rynku
handlu usługami i tym samym zapoczątkował istnienie nowej kategorii
serwisów wspierających biznes w sieci.
Iplay.pl ( www.iplay.pl ) jest kolejnym przykładem
przedsiębiorczości Wrocławian. Jest to pierwszy polski, legalny
serwis sprzedający muzykę w internecie w postaci plików cyfrowych.
Za pośrednictwem serwisu melomani mogą kupować pojedyncze utwory
jak i całe albumy swoich ulubionych wykonawców. A jest w czym
wybierać, ponieważ Iplay.pl posiada w swojej bazie aż 1000000
utworów muzycznych. Serwis działa zgodnie z prawem. Jest także
pierwszym polskim serwisem internetowym, który podpisał
bezpośrednie umowy z największymi międzynarodowymi wytwórniami
płytowymi takim jak Sony BMG, Warner, Universal, EMI, Beggars
Group, Sanctuary Group oraz z kilkunastoma wytwórniami z Polski,
np. Polskie Radio, Kayax, MJM. W serwisie znajdziemy muzykę
artystów reprezentujących różne nurty oraz style zarówno z Polski
jak i z zagranicy. Jak widać, Wrocławianie stają się poważnymi
graczami w internecie dzięki swoim innowacyjnym pomysłom oraz
otwartości na bardzo szybko zmieniające się potrzeby internautów.
Czym jeszcze zaskoczą nas e-biznesmeni z Dolnego Śląska? źródło
2010-10-13BITeo.pl - platforma wymiany plików Jak
sprzedać swoją aplikacje, zdjęcia lub muzykę bez porządnego
zaplecza ze specjalistami od marketingu? Można skorzystać z
BITeo.pl , gdzie bez żadnego problemu sprzedamy
lub kupimy pliki elektroniczne. Sama idea może się od początku
podobać, bo teoretycznie dużo rzeczy możemy w ten sposób nabyć, bez
potrzeby rejestracji na wielu witrynach. A chociażby rozwój
e-booków jest na tyle silny, że za kilka lat będziemy je kupować
tylko w wersji elektronicznej. Warto wykorzystać ten potencjał.
Pytania do twórców
Skąd wziął się pomysł na serwis?
Pomysł na BITeo narodził się w 2007 roku jako konkretna odpowiedź
na nieudane próby znalezienia w polskim Internecie miejsca, w
którym każdy, bez zbędnych ograniczeń i w poszanowaniu prawa mógłby
sprzedawać i kupować dowolne produkty cyfrowe w postaci plików
komputerowych.Jaka jest wasza przewaga nad
konkurencją?

Obecnie na polskim rynku serwis BITeo.pl jest swoistym pionierem,
ponieważ konkurencja w kraju w dziedzinie handlu plikami jest
rozproszona i nastawiona na specjalizacje. Serwisy nie oferują
takiego dużego wyboru plików cyfrowych w jednym miejscu jak
BITeo.pl. Nasz serwis jest również otwarty na wszelkiego rodzaju
sugestie użytkowników – na prośby internautów dodajemy kategorie, w
których można zamieszczać pliki, zmieniamy szatę graficzną,
upraszczamy sam mechanizm dodawania plików. Jesteśmy otwarci na
naszych użytkowników, ponieważ jesteśmy dla nich.Do
kogo głównie kierujecie swój startup?

Serwis jest skierowany do dwojakiego rodzaju
odbiorców - sprzedających oraz kupujących.
Obie grupy są jednocześnie klientami serwisu
BITeo.pl. Każda z tych grup ma inne potrzeby, które zostaną
zaspokojone poprzez dedykowane funkcjonalności serwisu.
Sprzedawcy to zarejestrowani
Użytkownicy tworzący lub dystrybuujący różnego rodzaju programy
użytkowe, gry, ebooki, grafikę, muzykę, dokumenty, programy oraz
wszystko inne co można zapisać w postaci cyfrowej. Mogą to być
zarówno firmy jak i osoby prywatne.
Serwis wychodzi naprzeciw tym Użytkownikom,
którzy dotąd nie mieli okazji bądź możliwości zaprezentowania
swojej pracy, gdyż nie posiadali odpowiedniej wiedzy, funduszy lub
siły przebicia, by zaistnieć w specjalistycznych serwisach www.
Do takich użytkowników zaliczyć można autorów
ebooków, niezależnych artystów tworzących muzykę, film, grafikę,
fotografie, programistów, projektantów, inżynierów, pisarzy.
BITeo to też miejsce, gdzie wielcy dystrybutorzy
będą mogli wystawiać swoje oferty, i przez to zyskać kolejne kanały
sprzedaży i docierać tym samym do kolejnej dużej liczby
potencjalnych klientów. Będą to firmy produkujące oprogramowanie,
wydawnictwa książkowe, prasowe, producenci muzyczni, studia
graficzne, agencje reklamowe, kancelarie prawnicze, notarialne itp.
Ponieważ przy takiej formie sprzedaży nie będą ponoszone koszty
produkcji opakowań oraz dystrybucji, to Sprzedawcy będą mogli
sprzedawać swoje produkty w niższych cenach, co z kolei przełoży
się na zwiększenie sprzedaży.
Kupujący w serwisie BITeo to zarejestrowani
Użytkownicy, którzy odnajdą w ofertach interesujące ich pliki
(produkty). Kupujący to zarówno osoby prywatne, jak i firmy. Osoby
prywatne kupować będą głównie pliki związane z rozrywka (gry,
muzykę, filmy) i hobby (ebooki, programy użytkowe). Firmy w
serwisie BITeo.pl znajda dla siebie wszelkiego rodzaju
wyspecjalizowane programy użytkowe, gotowe komponenty, modele (np.
gotowe modele 3D wykorzystywane w grafice komputerowej), wzory
dokumentów. Dlaczego warto się wami
zainteresować?

Warto się nami zainteresować, ponieważ nasz serwis jest pierwszym
tego typu przedsięwzięciem w polskim internecie. Na rynku polskim
brak jest obecnie podmiotów udostępniających tak szeroką tematykę
sprzedawanych plików jak serwis BITeo.pl. Obecnie przeprowadzamy
ciekawe kampanie reklamowe, które mają zachęcić Internautów do
sprzedawania oraz kupowania plików cyfrowych za pośrednictwem
naszej platformy. Jesteśmy aktywni na portalach społecznościowych –
Facebook, Nasza Klasa, Flaker oraz Blip.
Jaki jest wasz model biznesowy?
Mocną stroną przedsięwzięcia jest nasz model
biznesowy, który w głównej mierze opiera się o zysk generowany z
prowizji pobieranej od sprzedaży wypracowanej przez Użytkowników.
Model ten zbliżony jest więc do tego jaki wykorzystywany jest w
największym polskim serwisie aukcyjnym Allegro.pl.
W realizacji projektu pomocne są również
fundusze przyznane w ramach POIG, działanie 8.1 „Wspieranie
działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej”.
Przyznana kwota to ponad 200 000 zł na realizację serwisu i jego
pierwszy rok działalności.Do głównych źródeł
przychodu w serwisie BITeo.pl zaliczyć można:1.
Marża naliczana w momencie powstania transakcji zakupu pliku w
serwisie. Dla większości Użytkowników będzie oferowana standardowa
wartość marży. W przypadku kluczowych Klientów,takich którzy
generują duże obroty, lub takich, na których istnieniu w serwisie
będzie nam bardzo zależeć, wysokość marży będzie ustalana
indywidualnie2. Opłaty za udostępnienie
Użytkownikom serwisu przestrzeni dyskowej na potrzeby składowania
plików, które mogą być następnie przez nich wystawione na sprzedaż
na stronach serwisu. Przewidzianych jest kilka kont różniących się
maksymalną przestrzenią dyskową, jaką może być wykorzystana przez
Użytkownika3. Opłaty pobierane za promowanie
sprzedawanych plików poprzez sprzedaż różnego rodzaju wyróżnień
4. Zyski z odpłatnego udostępniania przestrzeni
reklamowej w serwisie. Ponieważ firma w początkowej fazie nie
będzie miała wyrobionej marki planowane jest nawiązanie współpracy
z internetowa siecią reklamową. Gdy przychody z reklamy zaczną
stanowić znaczną część przychodów firmy, planowane jest stworzenie
działu firmy zajmującego się pozyskiwaniem reklamodawców i tym samy
zrezygnowanie z usług internetowej sieci reklamowej, co przełoży
się na zwiększenie zysku z reklam.Do wszystkiego,
czyli do niczego?
Nie wiem czy celowanie w tak
szeroką grupę docelową ma sens. Mamy serwisy, na których kupimy
e-booka, znajdziemy też takie, gdzie kupimy zdjęcie w wysokiej
jakości. Problem tego serwisu jak dla mnie polega na tym, że możemy
w nim znaleźć wszystko albo nic. I jak na razie jesteśmy bliżej do
tego pierwszego założenia. Wykonanie też mi się trochę nie podoba.
W szacie graficznej, widzę sporo niedopracowanych elementów - np.
źle sformatowany tekst. Twórcy zasadą działania serwisu, upodobnili
go trochę do Allegro, co byłoby dobre, gdyby nie fakt iż ten serwis
aukcyjny powstał w 1999 roku. Teraz rzeczą niebywale trudną, będzie
powtórzenie tego sukcesu, w równie szerokiej grupie odbiorców. W
samym pomyśle tkwi duży potencjał, niemniej tym razem nie został
dostatecznie wykorzystany. Wiele rzeczy bym tu jeszcze poprawił,
choć z drugiej strony bardzo podobają mi się bannery reklamowe.
Gdyby z podobną starannością wykonać szatę graficzną oraz poprawić
intuicyjność, a do tego przekonać kilkanaście firm do umieszczenia
swoich produktów w serwisie, to sukces prawdopodobnie byłby na
wyciągnięcie ręki. I tego życzę twórcom w ich dalszej pracy. źródło
2010-09-23Adwokat diabła wśród projektów
internetowych – czyli o POIG 8.1 To, że PARP stoi na straży
przyznawania funduszy dla rozwoju gospodarki w dziedzinie nowych
technologii już nikogo nie dziwi. Zwłaszcza tych, którym bokiem
umknęła okazja załapania się na takie unijne gremium. Mało tego
wielu spośród komentatorów internetowych nie pozostawia suchej
nitki na Instytucji wspierającej twórców nowych internetowych
projektów. Dlaczego…? No właśnie, dlaczego bolączka ta przeradza
się w ostrą krytykę tych projektów, które zwyciężyły w tym
pojedynku.E-biznes? Jak to działa? Program
PARP 8.1 służy wspieraniu działalności gospodarczej w dziedzinie
gospodarki elektronicznej, dzięki czemu na polskim rynku od 2008
roku wyrastały jak grzyby po deszczu nowe przedsiębiorstwa. Ci
pragnący zdobyć jak najwyższe dofinansowanie do swojego
niebagatelnego pomysłu, przekonani o jego słuszności czym prędzej
biegli by zdążyć złożyć swój wniosek. Faktem stało się, że liczna
rzesza przyszłych e-biznesmenów niestety nie załapała się w
kolejnych edycjach na wsparcie finansowe, co odbiło się dużym echem
w mediach tradycyjnych, jak i oczywiście na łamach wszem obecnego,
i otwartego na wszystkie komentarze Internetu. Nie będzie to
kolejny artykuł o tym jak wyrwać pieniądze na innowacyjny biznes,
ale postaram się przejąć mentalną inicjatywę nad setkami postów,
które opanowały fora i stały się pobudką do wielu zażartych
dyskusji – dlaczego PARP wpompował w raczkujące inwestycje
gospodarki elektronicznej pieniądze pochodzące z naszych podatków?
Jak można doczytać się z na stronie internetowej PARP-u już ponad
1000 firm uzyskało mniejsze lub większe dofinansowania w ramach
projektu 8.1 i to, na co poszły te pieniądze możemy sie przekonać
śledząc poczynania tychże firm w bardzo prosty sposób. Wystarczy
otworzyć listy wniosków zatwierdzonych do dofinansowania znajdujące
się tutaj: Wnioski PARP , w których jest podana nazwa firmy, kwota
dofinansowania miasto, region oraz procent wsparcia i korzystając z
tradycyjnego Google’a wyszukać ją na łamach sieci. Skoro są to
działania stricte w takiej dziedzinie gospodarki, to niewątpliwie
powinniśmy znaleźć, albo stronę internetową owej firmy, serwis,
blog, czy też informację o tym jakie postępy czyni w swoim
projekcie. Sam przeprowadziłem takie doświadczenie, z którego
wynika, że część firm nie ma jeszcze uruchomionej strony, serwisu
czy podanych bardziej szczegółowo informacji. Oceniam, że brak
działań w tym zakresie poddaje głębokiej wątpliwości wielu z
czytelników, co do poprawnego przebiegu postępowań zwycięskiej
firmy. To jednak nie razi najbardziej komentatorów internetowych
forów. Mało tego, skuteczną metodą na pochwalenie się swoimi
zdolnościami analitycznymi, znajomością merytoryczną branży
e-commerce, zasadami tworzenia website’u są dywagacje na temat tego
czy to szanowna Instytucja – PARP nie powzięła zbyt daleko idących
kroków na przyznawanie funduszy unijnych serwisom, które wyglądają
tragicznie pod kątem grafiki, usabilty, Web design-u, a
innowacyjność jest tam tylko mitem. Zastanawia fakt skąd u tylu
„ekspertów” od e-biznesu jest zgorzknienia na pojawiające się takie
projekty. Dumne projekty internetowe Przybliżę
kilka z nich, aby pokazać, że pieniądze te zostały bardzo
przemyślnie rozporządzone min. na: rozwój koncepcji pomysłu,
badania rynkowe, produkcję i wdrożenie usługi oraz marketing.
Pierwszy z nich to audioteka.pl Audioteka.pl . Serwis internetowy
zajmujący się wyłącznie dystrybucją audiobooków w formacie do
bezpośredniego pobrania i odtwarzania na komputerze, na
odtwarzaczach mp3, telefonach komórkowych, sprzęcie domowym,
odtwarzaczach samochodowych (z płyty CD lub pamięci flash). Warte
zauważenia jest to, że serwis patronował już takim wydaniom jak
mega produkcja wśród audiobooków „Narrenturm” A. Sapkowskiego,
„Sieć. Ostatni bastion SS” B. Wołoszańskiego, czy „Millennium Tom
1. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” Stieg Larsson. Niewątpliwie
zdobył już on rzeszę licznych fanów, bowiem zaspokaja popyt na nowe
trendy rynkowe. Kolejny to wrocławski start-up - BITeo.pl BITeo.pl
- nowoczesna platforma wymiany plików cyfrowych, dzięki której
można sprzedać, kupić lub wymienić się z innymi użytkownikami.
Działa podobnie jak popularne serwisy e-commerce, takie jak Ebay
czy Allegro, z tą różnicą, że na Biteo znajdziemy wyłącznie pliki
cyfrowe. BITeo.pl to pierwszy tego typu serwis w
Polsce i w mojej ocenie świetnie zapowiadający się wśród projektów
PARP jakie analizowałem. Warto poświęcić mu chwilę uwagi, umożliwia
on wymianę plików cyfrowych różnych kategorii - autorskiej muzyki,
grafiki, poezji, prozy, jak również projektów z dziedziny
informatyki, mechaniki, elektroniki, prawa czy architektury.
Użytkownik sam decyduje o cenie oraz licencji na jakiej sprzedaje
dzieło. Usługa z pewnością ma duży potencjał, czy jednak przebije
się przez mentalność rodzimych Internautów rozpieszczonych
dostępnością nielegalnych opracowań cyfrowych? Cóż, to temat na
inny artykuł. Następnym jest portal Myzeglarze.pl . To z kolei
największa społeczność skupiająca żeglarzy w Internecie. Znajdziemy
tu najświeższe informacje o żeglarstwie, aktualne kalendarze regat,
najświeższe newsy ze świata sportów wodnych oraz ogłoszenia dla
żeglarzy. Załoga portalu działa również poza Internetem, angażując
się w promocję żeglarstwa oraz patronując imprezom żeglarskim.
Ostatni z wybranych do analizy to Projektoskop .To portal
budowlany, na którym znajdują się projekty domów oraz artykuły o
tematyce budownictwo. Każdy projekt domu zakwalifikowany został do
określonej kategorii, np. projekty domów parterowych czy projekty
domów jednorodzinnych. Swoje projekty zamieszczają tutaj m.in.
takie firmy jak: Studio Atrium, Dobre Domy czy Archipelag.
Wiedzieć i nie działać to nie wiedzieć… Co zatem
może pozwolić na poważną krytykę owych projektów internetowych?
Śmiem wyrzucić na światło czytelników kilka dyskusji, które pozwoli
doprecyzować moje spostrzeżenia i samemu dokonać analizy, by nie
być zbyt opiniotwórczym. Warto przyjrzeć się spostrzeżeniom
forumowiczów:
Antyweb.pl
e-strat-up.pl
sprostowaniu o błędnych informacjach w działaniach 8.1: PARP
czy opiniom zwolenników strony: AntyPARP
Z powyższych komentarzy wyłania się duża liczba uwag tego typu: że
to za naszych podatków te projekty są realizowane… że jak to PARP
może pozwolić na takie idiotyczne pomysły… jak bardzo trzeba się
napracować by taki projekt wykonać to rynkowa porażka, która
sprowadza fundusze unijne do rangi powiedzenia: ‘jak dają to bierz,
jak biją to uciekaj. Słowem jeśli pieniądze są za darmo to wymyślmy
coś by wydrzeć od nich pieniądze, a jak to wyjdzie, to będziemy się
martwić później. Czy zatem PARP rozrzuca unijne pieniądze na prawo
i lewo? Według powyższych komentarzy można śmiało przyznać, że tak.
Ale to, że część z tych, którym nie udało się załapać na
dofinansowanie nie dopełniła albo wymogów formalnych, albo innych
prawnych uwarunkowań to już nie ma znaczenia – w opinii
buntowników. Szkoda tylko, że wiele z komentarzy pochodzi od osób,
które same nie zrobiły wystarczająco dużo by te pieniądze pozyskać,
nie w celu powiększenia swojego portfela, ale w gestii zasilenia
polskiej gospodarki w dziedzinie nowych technologii. Z drugiej
strony faktem jest jednak to, że w niektórych sytuacjach decyzje
PARP-u nie były skutecznie przeanalizowane. No cóż, to czy projekt
przyjmie się na rynku to już pozostawmy biegowi losu. Najważniejsze
jest to byśmy umieli wykorzystywać te szanse , które dają właśnie
takie działania prorozwojowe. Klient - Nasz Pan?
Czy to wrodzona zdolność do krytyki, wysokie kompetencje
merytoryczne, a może intuicja podpowiada i daje prawo do
profesjonalnej oceny modelu biznesowego firmy? Czy aby to nie
pobudki czysto pierwotne kierują krytyków na tory spoufalenia sobie
rzeszy internetowych znajomych? Może populizm przemawia za takowymi
ignorantami ciężkiej ludzkiej pracy? Bowiem każdy projekt, który
powstał nie zrobił się sam, nic nie będzie idealnie dopracowane do
momentu feedbacku otoczenia rynku. Na jednym z blogów poczytnego
miłośnika nowinek w świecie nowych technologii sieci internet
znaleźć można było taki artykuł: BITeo.pl. Dosłownie nie trzeba
czytać wielu postów by móc dołączyć do opozycyjnego obozu
komentatorów. Serwis BITeo.pl, bo o nim tam była, mowa wziął sobie
do serca opinie tych zasadnych krytyk i nie pozostawił tego
obojętnie. Postanowił, że zmieni się zgodnie z uwagami wielu
internautów i wprowadził do serwisu liczne poprawki poczynając od
redisgn’u strony, poprzez ułatwiający obsługę mechanizm uploadingu
plików, a kończąc nawet na korzystnych dla Użytkowników zmianach w
modelu opłat i prowizji. I jak zapowiadają twórcy serwisu, ten
wciąż szykuje duże zmiany na razie owiane jeszcze nutą tajemnicy.
Pokazuje to, iż projekty internetowe z POIG 8.1 nie są zamknięte na
komentarze innych, lecz ich twórcy wsłuchują się w rynek i
doceniają feedback. Reasumując przyznać niestety należy, iż rzesza
artykułów, i tyluż dyskusji sprowadziła oczy opinii publicznej na
złe tory. Jak to bywa zwykle z funduszami – temat jest
kontrowersyjny. Pamiętać jednak należy, że aby nie przysporzyć
sobie problemów, to każdy z tych projektów musi utrzymać się
minimum przez dwa lata, a przez kolejne trzy istnieć samodzielnie.
I jeśli wnikliwie przeanalizować wszystkie koszty związane z
istnieniem serwisu, to nie zależy upatrywać się pochłonięciem
całkowitego kosztu dotacji w jego wyprodukowanie, ale do momentu
zwrotu z inwestycji trzeba również nim administrować. Także jeśli
bystre oczy i wytrwali krytykanci chcą sobie powinszować, to niech
wrócą po tym czasie do owych projektów i zrobią sobie krótki wywiad
czy słusznym były owe nieprzychylne opinie? źródło
2010-08-22 Biznes w sieć Codziennie na popularnych internetowych
serwisach ogłoszeniowych pojawia się ogromna liczba anonsów
zachęcających do zarabiania w Sieci. W oczy rzucają się krzykliwe
tytuły „500 Euro za obsługę e-mail, „Zarabiaj nie wychodząc z
domu, „2000-3000 zł miesięcznie. Oferty wydają się kuszące, ale
czy mają cokolwiek wspólnego z zarabianiem pieniędzy? Większość
ogłoszeń proponuje dorabianie poprzez aktywne uczestnictwo w
programach get paid to read, czyli poprzez klikanie w banery, linki
oraz oglądanie reklam. Łatwy oraz dochodowy zarobek to w
rzeczywistości kilka groszy od kliknięcia. Trudno więc nazwać to
zarabianiem w Sieci, a tym bardziej e-biznesem. Nasuwa się wiec
pytanie, czy w Internecie można tak na prawdę zarobić, czy
podejrzane firmy chcą jedynie naciągnąć zdesperowanych ludzi? Jest
to jak najbardziej możliwe, jednakże nie jest to takie łatwe. Od
dłuższego czasu głośno jest o Blogerach - ludziach prowadzących
swoje strony internetowe, na których poruszają tematy związane z
ich prywatnymi lub też zawodowymi zainteresowaniami. Często są to
strony eksperckie, o bardzo dużej ilości wejść oraz stałej grupie
aktywnych czytelników. Blogerzy zarabiają przede wszystkim na
reklamach, które umieszczają w widocznych miejscach swoich stron -
Zarabianie na blogach to naturalny przejaw gospodarki
wolnorynkowej. Tam gdzie koncentruje się uwaga, tam z czasem
pojawiają się pieniądze. Nie unikniemy tego - mówi Marcin Hanke -
psycholog z wykształcenia oraz autor bardzo popularnego bloga
http://www.psychika.net. Firmy płacą również Blogerom za pisanie o
ich produktach lub usługach - Ważne jest to, aby Bloger promując
jakiś produkt, czy konkretną usługę uczciwie informował swoich
czytelników o tym, że otrzymał takie, a nie inne zlecenie. Na
szczęście reklamodawcy szanują ich niezależność oraz autorytet i
nie narzucają im co i jak mają pisać, bardzo często pozwalają na
wypełnienie ram zlecenia ich autorskim, często bardzo kreatywnym
zamysłem - dodaje Marcin Hanke. Kolejną szansą zarabiania w
Internecie dają serwisy, na których można sprzedawać własną
twórczość. Nie każdy ma predyspozycje do tego, by regularnie
prowadzić Bloga, jednakże na swoim komputerze posiada liczne pliki
komputerowe swojego autorstwa - na przykład zdjęcia, które można
wystawić do sprzedaży na www.istockphoto.com Programiści mogą
wysłać swoje projekt do wiodących firm informatycznych, a muzycy
oraz wokaliści mogą się wypromować i zarobić na wydanie
debiutanckiej płyty na www.myspace.com. Większość tych serwisów, to
portale zagraniczne. W polskim Internecie od jakiegoś już czasu
również działają serwisy, które umożliwiają zarabianie na
produktach własnej twórczości. http://www.Biteo.pl
to pierwsza internetowa giełda handlowej wymiany całkowicie
legalnych plików komputerowych w Polsce. W jednym miejscu można
znaleźć gry komputerowe, oprogramowanie, muzykę, fotografie, filmy
video, e-booki, audio-booki, wzory umów oraz inne pliki. Oferta
serwisu jest bardzo różnorodna, dlatego też wielu twórców może
znaleźć tam dla siebie miejsce. Twórcy tej platformy podążają za
trendem, który przywędrował do Polski z Zachodu, gdzie handel
plikami, dogania lub nawet już przegonił handel tradycyjnymi
towarami w bardzo atrakcyjnej kategorii „multimedia. Jak
poinformował portal Crunch Gear w ciągu 12 miesięcy od
uruchomienia, sklep z e-książkami Barnes amp Noble posiada
większy udział w rynku elektronicznej sprzedaży, niż tradycyjna
sieć księgarni tej samej firmy w Stanach Zjednoczonych. Podobne
tendencje zaobserwowali także inni giganci na rynku, jak chociażby
Amazon, który sprzedaje więcej e-booków niż tradycyjnych publikacji
książkowych. Eksperci uważają, że ta tendencja będzie się
utrzymywała i dopatrują się przyszłości w handlu plikami
komputerowymi. Większość zarabiających w Internecie, to jednak
wciąż przedsiębiorcy, którzy prowadzą sklepy działające w Sieci.
Sprzedawać można praktycznie wszystko. Sklepy internetowe
przyciągają klientów konkurencyjnymi cenami, darmową dostawą
produktów, profesjonalną i szybką obsługą oraz ładnym wyglądem i
łatwą nawigacją po stronie. Wielu internetowych sprzedawców
rozpoczynało swoją karierę na www.allegro.pl . Aby zaistnieć i do
tego zarobić w Internecie potrzebny jest pomysł, determinacja oraz
wytrwałość. Nie można liczyć na to, że za klikanie w banery ktoś
wypłaci nam setki euro. Tak samo jak w pracy na etat, w Internecie
też trzeba się napracować, żeby przyzwoicie zarobić lub dorobić do
stałej pensji. Wszystko zależy od tego, ile czasu chcemy poświęcić
na tę formę zarobkowania. źródło2010-07-26Uwikłani w
sieć Dla milionów Polaków Internet to bezgranicznie wielki
hipermarket z muzyką, grami komputerowymi, filmami itp. Sklep ten
jest na tyle przyjazny, że nie ma kas, a co za tym idzie, za
zakupiony towar nie trzeba płacić. Proceder nielegalnego
pobierania najróżniejszych plików z sieci jest zakrojony na
olbrzymią skalę. Według danych firmy badawczej Jupiter Research,
tylko w ubiegłym roku co szósty internauta nielegalnie pobierał
pliki z sieci. Międzynarodowe Stowarzyszenie Przemysłu
Fonograficznego też alarmuje. W zeszłym roku pobrano, oczywiście
nielegalnie, aż 40 mld utworów muzycznych, które plasują się w
czołówce najchętniej pobieranych plików. Jak pokazują raporty
dotyczące piractwa internetowego, Polacy też nie próżnują. W
zeszłorocznym rankingu firmy Symartec nasz kraj zajął szóste
miejsce na świecie, jeśli chodzi o liczbę nielegalnie
udostępnionych plików, które można bez problemu pobrać i niechlubne
drugie miejsce pod względem nielegalnego rozpowszechniania gier
komputerowych. Podobnie wygląda kwestia oprogramowania
komputerowego. Business Software Alliance szacuje, że poziom
piractwa oprogramowania w Polsce wynosi aż 57% i jest to znów jeden
z najwyższych wyników w Europie. Ściąganie plików to obecnie
przysłowiowa bułka z masłem. Nie trzeba już, tak jak to miało
miejsce jeszcze niedawno, instalować specjalnego oprogramowania.
Wystarczy wpisać tytuł filmu lub piosenki w odpowiednim serwisie i
gotowe. Powstają nawet serwisy, które przechowują skatalogowane
linki, które po kliknięciu od razu rozpoczynają pobieranie plików
na nasz komputer. To właśnie właścicieli takiego serwisu – Pirate
Bay – szwedzki sąd skazał na rok więzienia oraz aż 4 mln dolarów
odszkodowania. Z portalu korzystało ponad 20 milionów internautów z
całego świata. W Polsce też widać walkę z piractwem internetowym. W
czerwcu firma fonograficzna Harpo Media złożyła doniesienie do
prokuratury przeciw serwisowi Chomikuj.pl. Firma, która
reprezentuje interesy takich artystów jak: Paweł Kukiz, Maciej
Maleńczuk czy też Maria Sadowska, wysłała do użytkowników
Chomikuj.pl oraz Wrzuty.pl wezwania do zapłaty odszkodowań za pliki
muzyczne, które znalazły się na tych portalach bez zgody i wiedzy
właścicieli ich praw autorskich. Część osób zdecydowała się na
ugodę, przeciwko pozostałym piratom toczą się postępowania
wyjaśniające. Nowością w polskim Internecie jest też serwis
BITeo.pl http://www.biteo.pl , który jest pierwszą
platformą, gdzie użytkownicy mogą legalnie kupować, sprzedawać lub
wymieniać pliki. - Pomysł na BITeo narodził się w 2007 roku jako
konkretna odpowiedź na nieudane próby znalezienia w polskim
Internecie miejsca, w którym każdy, bez zbędnych ograniczeń i w
poszanowaniu prawa mógłby sprzedawać i kupować dowolne produkty
cyfrowe w postaci plików komputerowych-mówi Jarosław Zarychta,
wiceprezes spółki. -Niemal na każdym dysku twardym znajdziemy
utwory właściciela, które mają wartość nie tylko intelektualną ale
także tę wymierną - materialną. Mam tu na myśli dobre zdjęcie,
unikalny kadr, poradnik, artykuł, wiersz, gitarowy riff, wzór
umowy, wniosku, ściągę, wypracowanie, barwną, komputerową ikonę,
model 3D czy funkcję rysującą dywan Ulama w C++. BITeo.pl to
właśnie miejsce w którym niszowi twórcy wystawią swoje prace wespół
z profesjonalistami w danej branży. Rynek zaś, nie moderator oceni
jakość i ukształtuje cenę i popyt-dodaje. Czy te działania i
inicjatywy zmienią przyzwyczajenia internautów i zachęcą ich do
legalnego pozyskiwania muzyki, filmów, książek czy też gier
komputerowych? Czas pokaże, ale działania mające na celu walkę z
piractwem w sieci zmierzają w dobrym kierunku. źródło
2010-06-02Biteo.pl - Allegro dla plików To nowoczesna
platforma wymiany plików cyfrowych, dzięki której można sprzedać,
kupić lub wymienić się z innymi użytkownikami. Działa podobnie jak
popularne serwisy e-commerce, takie jak Ebay czy Allegro, z tą
różnicą, że na Biteo znajdziemy wyłącznie pliki komputerowe.
Biteo.pl to pierwszy tego typu serwis w Polsce. Umożliwia on
wymianę plików cyfrowych różnych kategorii - autorskiej muzyki,
grafiki, poezji, prozy, jak również projektów z dziedziny
informatyki, mechaniki, elektroniki czy prawa. Pomysłodawcy liczą,
że wymiana plików przyczyni się również do nawiązywania nowych
kontaktów i późniejszej współpracy. Aby korzystać z serwisu -
sprzedawać i kupować pliki - należy się zarejestrować. Serwis
powstał z myślą o legalnej wymianie, tak aby odbywała się ona
zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi i poszanowaniem praw
autorskich. Transakcja kupna-sprzedaży następuje wyłącznie między
zainteresowanymi stronami. Biteo.pl pełni zatem rolę pośrednika
udostępniającego przestrzeń na potrzeby składowania plików oraz
narzędzia do wystawiania ofert. Serwis wykorzystuje mechanizm
szybkich płatności elektronicznych, a po zakończonej transakcji
daje możliwość wystawienia opinii dla kontrahentów. Biteo.pl
skierowany jest do osób twórczych, które dzięki platformie mają
możliwość prezentacji i sprzedaży swoich prac. Serwis powstał
również z myślą o sektorze małych i średnich firm, które chcą
zaprezentować swoją ofertę handlową. Projekt otrzymał
dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka
Działanie 8.1. źródło 2010-05-24 Mój startup: biteo.pl Model
biznesowy jest prosty:BITeo.pl
to wirtualna platforma sprzedaży
pomiędzy zarejestrowanymitam użytkownikami. Podobna do tej
jaką oferują znane serwisy e-commerce, jak Allegro, Świstak, czy
eBay. Różnica polega na tym, że w przypadku BITeo.pl przedmiotem
handlu są wyłącznie pliki komputerowe.

Sprzedawca, osoba fizyczna lub firma wystawia pliki, których jest
właścicielem lub posiada prawo do ich rozpowszechniania. Wszystko
to bez formalizmów związanych podpisywaniem umów z BITeo i opłat za
wystawienie oferty.

Kupujący, także za darmo przegląda zasoby serwisu, szukając
interesujących go plików. Transakcja kupna-sprzedaży następuje
wyłącznie między zainteresowanymi stronami i w poszanowaniu praw
autorskich i majątkowych nad czym czuwają wyspecjalizowani
moderatorzy. BITeo.pl pełni zatem rolę pośrednika udostępniając
przestrzeń dyskową na potrzeby składowania plików. Dostarcza także
narzędzi do wystawiania ofert i ich promocji w serwisie. Za pomocą
BITeo.pl oraz dokonamy także bezpiecznych transakcji, również z
wykorzystaniem szybkich płatności elektronicznych, a po
zakończonych zakupach serwis udostępnifunkcjonalność
opiniidla kontrahentów.

A co można wystawić i kupić na BITeo.pl? Najprostsza odpowiedź
brzmi: wszystko, co może być zapisane w postaci cyfrowej. I choć to
mało precyzyjne stwierdzenie to jednak obrazuje nieograniczone
możliwości definiowania przedmiotu transakcji przez naszych
Użytkowników. To głównie dzięki temu na platformie BITeo.pl
kierunki handlu wyznaczają aktualne trendy i potrzeby rynku, a nie
podpisane umowy i zobowiązania. Nie ograniczamy w tym zakresie
naszych Klientów. Udostępniamy platformę i pozostawiamy wolną rękę
co do definiowania ofert sprzedaży, z jednym tylko zastrzeżeniem,
że przedmiotem handlu są legalne pliki komputerowe. Nie ma wśród
właścicieli portalu tolerancji dla piractwa. Serwis jest otwarty na
współpracę z policją oraz organizacjami pozarządowymi pomagającymi
weryfikować oryginalność produktów z wszelkich dziedzin nauki,
kultury i rozrywki.

Dla porządku i ułatwienia wyszukiwania oferty muszą być przypisane
do kategorii. I tak na BITeo.pl znajdziemy wkrótce pliki audio, a w
nich wszystkie rodzaje muzyki, podkłady, dźwięki, dzwonki na
komórki,audycje radiowe, i inne. Pliki video i gry.
Także dokumenty z każdej niemal dziedziny nauki oraz życia:
edukacja, ekonomia, informatyka, medycyna, sport, prawo, podatki,
zarządzanie. W tej kategorii znajdą się także ściągi, prace
dyplomowe, opracowania, referaty, sprawozdania, a więc obszar
środowisk szkolnych i akademickich. W kategorii ebooki prezentowane
sąporadniki i opracowania z zakresu biznesu, edukacji,
informatyki, psychologii i innych.

Na BITeo.pl znajdziemy także kategorie dotyczące grafiki
komputerowej, a więc modele 2D, 3D, ikony, fonty, animacje flash,
loga, banery i inne. Ważną i dynamicznie rozwijaną kategorią jest
Foto. Miejsce zarówno dla fotografów amatorów i jak i
profesjonalistów wystawiających na BITeo.pl swoje prace na potrzeby
zaawansowanych produkcji graficznych, jak ulotki, plakaty, kampanie
reklamowe, katalogi. Także inżynier ma możliwość na BITeo.pl
wystawić swoje projekty z dziedziny architektury, budownictwa,
informatyki, elektroniki i innych.

BITeo.pl to doskonałe miejsce dla artystów, autorów poezji i prozy,
muzyki i grafiki, fotografów. Miejsce, które pozwala na
zaprezentowanie własnej twórczości szerokiemu gronu odbiorców bez
selekcji i konieczności związywania się ograniczającymi umowami. To
rynek, nie pracownicy BITeo.pl oceni oferty na portalu. Ten z kolei
udostępnia narzędzie do dokonania takiej oceny w postaci opinii,
które strony wystawiają sobie po każdej transakcji.

A konkurencja? Cóż, jest wszędzie ale jednocześnie jest rozproszona
i nastawiona tylko na jedną tematykę, np. muzyka, ebooki,
fotografie. Brakowało w polskim Internecie serwisu, który skupiał
by wszystkie znane kategorie plików i pozostawał elastyczny w
kwestiach dodania każdej następnej.

Wszystko to sprawia, że BITeo.pl to innowacja i przełom w rodzimym
e-commerce. To takżespore wyzwanie w budowaniu świadomości
naszych Internautów, że wymiana plików komputerowych w sieci nie
musi wiązać się z łamaniem prawa, zamykaniem serwerów i
konfiskatami dysków twardych. Może być bezpieczna, łatwa i co
istotne,przynieść spore korzyści finansowe.

Dla firm to także kolejny, jakże rozległy i przez to ważny rynek
zbytu. Niebywałe oszczędności z tytułu opakowań, dystrybucji,
reklamy pozwalają przypuszczać, że BITeo.pl okaże się dla wielu
firm niezwykle istotnym i solidnym partnerem w biznesie.

Plany na przyszłość? Budujemy obecnie sieć partnerów
dostarczających wartościowe, oczywiście legalne pliki do portalu.
Zapraszamy wszystkich do rejestracji i wystawiania ofert. Z firmami
jesteśmy gotowi podpisywać umowy o współpracy gwarantujące
preferencyjne warunki opłat i prowizji w serwisie. Przed nami także
kampanie reklamowe w sieci, konkursy. Usłyszycie o nas! źródło
2010-03-22 Wrocław e-innowacje Wrocław od zawsze rozwijał się
zgodnie z ideą postępu, podążając za nowymi trendami, silnie
kształtując swoją pozycję w Internecie. To miasto to przede
wszystkim kolebka intelektualnej śmietanki, czyli bardzo aktywnie
działającej branży internetowej. Jednym słowem miasto ludzi
przedsiębiorczych, którzy wdrażając swoje pomysły w wirtualny
świat, dowodzą,że to Wrocław ma silny potencjał, by stać się
centrum internetowych innowacji. E-usługa, e-zyski
Przełomowym zdarzeniem w polskim Internecie było powstanie serwisu
społecznościowego Nasza-Klasa. Prosta myśl Maćka Popowicza: „A może
by tak zrobić portal, dzięki któremu odnajdziemy starych
znajomych?”, okazała się złotą i wzmocniła proces cyfryzowania
kultury.
Obecnie stworzenie możliwości komunikowania się czy tworzenia
własnej sieci kontaktów przez użytkownika, to już za mało.
Dostrzegli to wrocławscy twórcy innowacyjnych serwisów. Przykładem
portalu, który idzie krok na przód jest platforma służąca do
handlowej wymiany plików http://biteo.pl/
To miejsce stworzone dla każdego, kto pragnie zaprezentować swoje
dokonania mając możliwość ich sprzedaży w postaci plików.
Integracja wszelkiej twórczości cyfrowej z dziedzin artystycznych,
naukowych, humanistycznych na jednej