Informujemy, że serwis webtrunki.pl nie zajmuje się sprzedażą ani dystrybucją alkoholi

Pokaż kontakt e-mail, www
Poproś o ofertę
Umów spotkanie

ul. Pogorska 41Chrzanów

Zadzwoń i poinformuj Firmę, że dzwonisz z nf.pl

lub podaj numer telefonu i poczekaj na kontakt od firmy

O nas

17.03.2013 Whisky, żeby zasnąć. Kawa, żeby się rozbudzić. A gdzieś
w międzyczasie wiadro wody i kilka papierosów. Zdrowy tryb życia
niejedno ma imię. Na szczęście dzielni naukowcy nie ustają w
badaniach (oczywiście empirycznych) nad kacem, a w szczególności
nad alkoholami, które go wywołują. Oto lista oskarżonych o
największą „szkodliwość”. #8. Spirytus

Badania opisane przez British Medical Journal wskazały, że najmniej
objawów kaca powoduje picie wyrobów z czystego spirytusu. To dość
kontrowersyjny sposób na unikanie bólu głowy następnego dnia, ale -
do pewnego stopnia! - działa. Spirytus sanctus, jak nic.
#7. Wódka

Im czystsza, tym lepsza, ale to banał, którego nikomu nad Wisłą nie
ma potrzeby przypominać. Polską (no dobrze, nie tylko polską)
docenili naukowcy i umieścili ją na drugim miejscu listy alkoholi
wywołujących najmniej objawów kaca. Co ciekawe, bardzo często nawet
tania wódka okazuje się mniej szkodliwa niż najdroższe alkohole
prezentowane poniżej. #6. Gin

Picie ginu może nie jest szczególnie zdrowe, ale ma pewne zdrowotne
właściwości, które wpłynęły na losy części świata. To właśnie
regularnie opróżniane beczułki ginu sprawiły, że Brytyjczykom przez
długi czas udawało się okupować Indie. Żołnierze najwyraźniej mieli
nie tylko mniejszego kaca niż miejscowi, ale też unikali malarii.
To dzięki chininie zawartej w toniku dodawanym do ginu dla złamania
jego jałowcowego smaku. #5. Białe wino

Koneserzy, nie tylko ci z przystanków autobusowych i spod lokalnych
monopolowych, o winie potrafią opowiadać całymi godzinami, aż w
końcu zmorzy ich sen. Sen, po którym budzą się z raczej większym
niż mniejszym bólem głowy. Przy tym białe wino jest mniej
„kacogenne” niż na przykład czerwone. #4.
Whisky


Szklaneczka whisky przez wielu uważana jest za atrybut dżentelmena,
na równi z drogim kubańskim cygarem. Okazuje się jednak, że ów
dżentelmen po spożyciu takich samych ilości na drugi dzień cierpiał
będzie znacznie bardziej niż amator najprostszych wódek. Wszystko
to z powodu zanieczyszczeń, które odpowiadają za smak i kolor
whisky. Według niektórych badań kac wywoływany przez whisky jest
dwukrotnie silniejszy niż po zwyczajnej wódce. #3.
Rum


Szkodliwości picia rumu najlepiej dowodzą piraci z Karaibów,
zresztą przez długi czas to właśnie rum był naturalnym trunkiem
świata przestępczego. Czego by nie mówić, ból głowy po nocy
sponsorowanej przez rum z pewnością wystarczy do tego, by zechcieć
napaść na Bogu ducha winny statek, wyciąć w pień całą załogę i
pasażerów, ukraść cenny ładunek, a łajbę zatopić. Ot, na poprawę
humoru. #2. Czerwone wino

Czerwone wino szkodzi zdecydowanie bardziej niż białe, a skala
efektów zależy od wielu czynników, poczynając od samego
zainteresowanego, aż po wahania pogodowe w kraju wytwarzania, które
- jako jeden z wielu czynników - przekładają się na finalną jakość
winnego wyrobu. Co ciekawe, gorsze lata przyprawiają o ból głowy
nie tylko winiarzy, obniżając jakość i sprzedaż wina, ale również
konsumentów, którzy niezależnie od wszystkiego raczą się
alkoholowymi napojami. #1. Brandy

Jeżeli drugim w kolejności najbardziej kacogennym alkoholem jest
czerwone wino, to pierwszym nie może być nic innego jak destylowane
wino. Oskara w kategorii kac na drugi dzień otrzymują ex aequo
brandy, koniaki, śliwowice, grappy i wszystkie inne pochodne
wypalanego wina. Zatem... jeżeli nie upiłeś się brandy, nie
możesz mieć zielonego pojęcia o tym, czym jest prawdziwy kac.
Źródło: British Medical Journal via NY Times, Business Insider,
Wprost, Wikipedia Archiwum nowinek 20.03.2013, 17:47 0 188 Czyli
sprawdza się to, że czym czystsze tym lepsze. Ale jednak czystego
spirytu to więcej pić nie zamierzam, za to wódka czysta jak
najbardziej :) Pater 1 06.08.2013, 12:53 4 120 Ja bardziej kaca
przeżywam pijąc czystą wódkę, a nie whisky - zależy od organizmu i
czym go częściej traktujemy :) oliczecho 1 24.08.2013, 17:02 0 0
Ale za to smak wódki jest arcyochydny. Co innego taka whisky- niebo
a ziemia. Poza tym po wódce prawie zawsze cofa... A po whisky
nigdy... panzer -1 19.09.2013, 16:47 0 0 Panzer, gówno prawda. Po
whisky miałem takie przeboje żołądkowe że omijam szerokim łukiem.
Johnnie Walker wali benzyną a smakuje jak kiszonka z kukurydzy.
Większego świństwa nie piłem. Po wódce natomiast (nawet tej
tańszej) nic mi nie dolega. dziuko 0 Wprowadź treść komentarza i
podpisz się Przed wysłaniem Twój komentarz zostanie automatycznie
przeskanowany . Może to potrwać od kilku do kilkunastu sekund.
Dziękujemy za cierpliwość Twój podpis: Twój podpis zostanie
oznaczony jako tymczasowy